ZOSTAWIĆ TEN CZOŁG W SPOKOJU!

Czołg jak najbardziej może „iść” do muzeum (przynajmniej zaoszczędzi się środki na remonty i, wyda się je lepiej) – twierdzi Condor. Teciak powinien zostać tam gdzie stoi. Moim zdaniem jest symbolem polskich czołgów walczących o Trójmiasto – takiego zdania jest z kolei Iowa74 oraz większość Czytelników. Głosowanie w sprawie czołgu jeszcze się nie skończyło.

W sondzie, którą udostępniłem od niedzieli wygrywają zwolennicy pozostawienia pojazdu na jego miejscu. Głosować można do poniedziałku 11 listopada. Wówczas zostaną opublikowane ostateczne wyniki. W międzyczasie pod niedzielnym tekstem wywiązała się ciekawa dyskusja na temat tego czy czołg powinien pozostać, czy raczej należy przenieść go do Muzeum II Wojny Światowej. Padają różne argumenty. Dla przeciwników obecnej lokalizacji faktem nie do zaakceptowania jest pochodzenie czołgu oraz fakt, że służył armii, nad którą kontrolę sprawowała Moskwa.

T-34/76 później 85, jest najbardziej rozpoznawalnym czołgiem, jaki służył w polskich siłach pancernych. Nic w tym dziwnego. Większość pomników czołgów w naszym miastach to legendarne „teciaki”. Czasem znajdzie się IS-2, gdzie indziej działo samobieżne ISU-152. Do popularności radzieckiej konstrukcji przyczynił się serial „Czterej pancerni i pies”. Nasi pancerniacy walczyli jednak również innymi maszynami. Przed II wojną światową Polska (na tle aliantów) posiadała całkiem pokaźne siły pancerne, wśród których były rodzime konstrukcje. Na zachodzie swoje umiejętności pokazywali pancerniacy gen. Maczka. Gdybyśmy byli w posiadaniu kilku egzemplarzy Renault FT, 7TP, Shermana, Crommwela lub innych pojazdów, który byście wybrali na pomnik w swoim mieście?

stugIII-model-LWP

Pojazdy gąsienicowe ze zdjęcia na cokołach w Polskich miastach? Ten widok na pewno przykuwałyby uwagę osób, które rozróżniają “teciaki” od Hetzerów lub lub dział pancernych STUG. I wcale nie byłby to happening. fot. Fanpage “II wojna światowa jakiej nie znacie”.

Modelstory 6 listopada 2013 GŁÓWNA, NIUSY