WHIPPET – PRZEPIS NA SZYBKI CZOŁG

Medium Mark A „Whippet” był najmniejszym czołgiem użytym przez Anglików podczas pierwszej wojny światowej. Pierwszy prototyp został skonstruowany, zaraz po udanym użyciu Mark I Tank w bitwie nad Sommą. „Lekka maszyna Trittona nr 2” lub „ścigacz Trittona” tak wówczas go nazwano.

Mała prędkość pierwszych opancerzonych pojazdów gąsienicowych szybko zaczęła być postrzegana jako duże ograniczenie nowej broni. Jesienią 1916 roku czołgi  służyć miały jedynie do przełamywania linii obronnych wroga. Efekty użycia nowej broni skłoniły część konstruktorów i teoretyków do szukania nowych sposobów zastosowania tych pojazdów. Jednym z nich miały być działania zwiadowcze oraz wsparcie kawalerii. Założenia te wymagały szybszej maszyny, niż dotychczasowe, będące w stanie rozwinąć prędkość jedynie 7 km/h. Owocem tej idei był Medium Mark A „Whippet”, po naszemu chart.

czolg-whippet-przekroj

Przekrój przez wóz seryjny. Zaznaczone są niektóre rozwiązania stosowane w prototypie. Gąsienica ma szesnaście małych kół, zaznaczonych jest także sześć, które pozostawiono w modelu seryjnym. Protoyp miał zbiornik paliwa z tyłu, na rysunku jest on umieszczony z przodu. D. Fletcher, The British Tanks 1915-1919

PROTOTYP

Prace nad nową konstrukcją rozpoczęły się w październiku 1916 roku, a prototyp był gotowy cztery miesiące później. Oficjalne testy miały miejsce 11 lutego 1917 roku. Próbom poddano tzw. „wersję z Oldbury”, która różniła się od modelu seryjnego pewnymi elementami. Pojazd posiadał obracaną wieżę zapożyczoną z samochodu pancernego Austina. Wraz z nadbudówką była ona zlokalizowana bliżej środka modelu, niż miało to miejsce w pojazdach seryjnych. Zamontowano ją z lewej strony kadłuba. Z tyłu znajdował się nieopancerzony zbiornik na benzynę. Obudowa zawieszenia posiadała wgłębienia, po których miało ześlizgiwać się błoto przyczepiające się do gąsienic. Z każdej strony kadłuba było szesnaście małych kół oraz po jednym napędowym i napinającym. Nowy pojazd, a w zasadzie jego osiągi spodobały się. Z tego też względu zapadła decyzja o budowie 200 egzemplarzy. Realizacja zamówienia ruszyła w grudniu 1917 roku.

W celu przyśpieszenia produkcji podjęto decyzję o modyfikacji prototypu. Nastąpiło to już po wyprodukowaniu kilku pierwszych egzemplarzy (nie były to jeszcze pojazdy seryjne). Zrezygnowano z wieży, zwiększając tym samym przedział załogi, który przybrał teraz formę nieregularnego wieloboku. Mieściło się w nim, wg teorii czterech czołgistów, a w praktyce trzech. Byli to kierowca, dowódca i strzelec.  Zmniejszono ilość kół w zawieszeniu. Zamiast szesnastu z każdej strony było ich teraz sześć. Przedział silnikowy doczekał się otworów na przewody wentylacyjne i spalinowe. Prototyp ich nie posiadał! Zbiornik paliwa został przesunięty na przód pojazdu. Tym razem był chroniony pancernymi płytami.

czolg-whippet-prototyp-trittona

Jest to najprawdopodobniej któraś wersja prototypu. Pojazd nie ma już wieżyczki, a widoczny na przedzie zbiornik paliwa, nie ma późniejszej osłony pancernej. D. Fletcher, The British Tanks 1915-1919.

KONSTRUKCJA

Gąsienice oraz sposób ich montowania do kadłuba przypominał rozwiązanie zastosowane w Little Willym oraz Gun Carrier Mark I. Zajmowały, jak widać na zdjęciach, około 1/3 wysokości całego pojazdu. Napędzały je dwa 45 konnym czterocylindrowy silnikiem Tylora. Silniki (każdy napędzał jedną gąsienice), umożliwiły Brytyjczykom zastosowanie innego niż w czołgach Mark I Tank systemu kierowania pojazdem. Kierowca miał do dyspozycji kierownicę której wychylenie w jedną stronę, zmniejszało obroty jednej gąsienicy. Żołnierz sterujący maszyną musiał wykazywać się zręcznością oraz dobrą koordynacją ruchową. Oprócz kierownicy operował również dwoma sprzęgłami, taką samą liczbą hamulców ręcznych i dwiema dźwigniami zmiany biegów. Pięciobiegowa skrzynia (cztery biegi do przodu jeden do tyłu) oraz transmisja były niezależne od gąsienic. W teorii był to prosty system. Jeśli jednak skręt był zbyt ciasny jeden silnik mógł się zablokować.

Wraz z wyposażeniem masa charta wynosiła 14 ton. Długość 6,10 m, wysokość 2,75m, szerokość 3,62m, takimi wymiarami charakteryzował się nowy model, który niebawem miał wejść do służby. Wspomniana masa oraz moc 95 hp pozwalały osiągać prędkość 13 km/h. Czołg mógł przekraczać okopy o szerokości 2,13m. W przeciwieństwie do Mark I Tank, nie posiadał sponsonów, a kabina, w której służbę pełniła załoga zlokalizowana była z tyłu.

czolg-whippet-prototyp-wieza

Prototyp z wieżyczką. Widoczna jest krótsza przednia część kadłuba. www.landships.info/landships/index.html.

Prędkość 13 km/h wydaje się w warunkach I wojny światowej duża. Na załączonym poniżej filmie widać, że to niewiele (nie sugerujcie się czasem przyśpieszonym odtwarzaniem taśmy 😉 ). Podobno istnieje film, w którym ukazana jest dość komiczna scena. Na pierwszym planie znajduje się czołg ciężki (Mark IV Tank), który w pewnym momencie jest wyprzedzany przez Whippeta. Widać doskonale przewagę w prędkości nowego pojazdu, ale kiedy wjeżdża on na lokalną drogę wyprzedzany jest przez powóz z końmi!

Model uzbrojony był w 4 karabiny maszynowe Hotchkissa, które montowano z każdej strony wieży. Pod dyskusję pozostawiam kwestię tego czy jeden strzelec był w stanie podczas bitwy skutecznie odpierać ataki z każdej strony. Zwróćcie uwagę na małe szczeliny, dzięki którym miał obserwować to co dzieje się wokół czołgu. Opancerzenie kadłuba wynosiło od 5 do 14 mm, co było już wówczas niewystarczającą osłoną. Niemcy coraz częściej używali szybkostrzelnych polowych dział do niszczenia opancerzonych pojazdów gąsienicowych. Ich pierwszy czołg, Sturmpanzerwagen A7V, miał pancerz dwukrotnie grubszy. Alianci (w szczególności Francuzi) po pierwszych bitwach zaczęli w swych pojazdach stosować dodatkowy pancerz tzw. fartuchy pancerne (dość mocno rozpowszechniony w latach II wojny światowej).

czolg-whippet-kat

Whippet na froncie. Można poznać to po charakterystycznym malowaniu przodu obudowy gąsienicy, które Brytyjczycy zaczęli stosować pod koniec wojny. www.landships.info/landships/index.html

BARDZO SZYBKI CZOŁG

Już po pierwszych akcjach bojowych dokonano prób modyfikacji modelu. Niestety zmian nie wprowadzono do seryjnej produkcji. W nowej wersji zawieszenie otrzymało resory, a silniki zastąpiono jednym lotniczym silnikiem Rolls-Royce’a Eagle o mocy 360 hp. Teraz pojazd był w stanie osiągać prędkość nawet 48 km/h, co było wówczas niebywałym wyczynem! Podobne wyniki notowano podczas II wojny światowej. Przykładem mogą być sowieckie czołgi z rodziny BT, które osiągały zbliżone szybkości, ale ich kariera zakończyła się wraz z klęską radzieckich wojsk pancernych podczas operacji Barbarossa.

Whippet po raz pierwszy został użyty w walce w dniu 26 marca 1918 roku w okolicach Heretune w północnej Francji. Niemcy parę dni wcześniej rozpoczęli wiosenną ofensywę, do której przygotowywali się od dłuższego czasu. Dzięki zawieszeniu broni na wschodzie, mogli przetransportować znaczne siły na front zachodni. To właśnie tych dodatkowych dywizji brakowało im w poprzednich latach wojny i dlatego teraz niemiecki sztab generalny, spodziewał się zwycięstwa. Po rozpoczęciu ofensywy, sytuacja aliantów, z każdym dniem stawała się gorsza. Dowództwo postanowiło rzucić dostępne czołgi (również charty) do walk obronnych. Z końcem marca dwanaście maszyn należących do trzeciego batalionu zostało wezwanych do stabilizacji sytuacji w rejonie Bray. W zasadzie do żadnych walk nie doszło, gdyż napotkany kilkuset osobowy oddział niemieckich żołnierzy został rozbrojony. Do niewoli wzięto około 300 Niemców, reszcie udało się uciec.

czolg-whippet-wrekach-niemcow

Niemcy dobrze poznali możliwości chartów i udało im się przechwycić część tych czołgów. www.landships.info/landships/index.html

Miesiąc później 23, a niektóre źródła podają 24 kwietnia, doszło do starcia na południowy zachód od Villers-Bretonneux. Oddział złożony z siedmiu Whippetów miał “oczyścić” rejon w okolicach wioski Cachy. Pojazdy natknęły się na dwa bataliony piechoty w sile 1200 ludzi. Szybko wywiązała się nierówna walka. Niemcy rozpierzchli się we wszystkich kierunkach. Według zachowanych relacji niektórzy rzucali się na kolana prosząc o litość, ale kończyli pod gąsienicami Whippetów. Tamtego dnia zginęło lub odniosło rany 400 żołnierzy kaisera. W zaledwie kilka minut 21 czołgistów uporało się z dość pokaźnym oddziałem piechoty. Niezły wynik, który wywarł duże wrażenie na brytyjskim dowództwie i dał do myślenia teoretykom broni pancernej. Aby nie było tak różowo dla Anglików należy dodać, że od całkowitej klęski, Niemców uratował czołg A7V “Siegfried”, który zniszczył jednego Whippeta, uszkadzając trzy następne. To też musiało zmusić do myślenia brytyjski sztab.

WSPÓŁPRACA Z KAWALERIĄ TO ŚLEPY ZAUŁEK?

Charty były w użyciu już kilka miesięcy, ale mimo to Brytyjczykom nie udało się zweryfikować teorii współpracy czołgów z kawalerią. Pierwsza okazja jaka się ku temu nadarzyła to ofensywa, która rozpoczęła się 8 sierpnia w okolicach Amines. Whippety współdziałały wówczas z Kanadyjczykami oraz Australijczykami. Współpraca pomiędzy opancerzonymi pojazdami gąsienicowymi i kawalerią nie układała się najlepiej. Konie były znacznie szybsze niż Whippety i kawaleria zmuszona była czekać na co by nie mówić powolne pojazdy. W przeciwieństwie do piechoty, spieszone na koniach oddziały nie miały takich samych możliwości krycia się w terenie, co mogło powodować duże straty, zanim czołgi zdążyłyby nadjechać ze spodziewanym wsparciem.

czolg-whippet-niemiecki

Chociaż prowadzili udane testy z Whippetem, wykorzystają go dopiero do tłumienia niepokojów w rodzącej się Republice Weimarskiej. S.J. Zaloga, German Panzers 1914-18.

Charty w pojedynkę potrafiły mocno namieszać w niemieckich liniach, o czym armia kaisera przekonała się właśnie 8 sierpnia. Neutralizacja pojedynczej maszyny wymagała od Niemców angażowania niewspółmiernych do tego zadania sił. Tak było w przypadku pojazdu o nazwie „musical box”, którym dowodził porucznik CB Arnold. Wydarzenia tamtego dnia przedstawiają się następująco. Kilkaset czołgów Mark IV, V Tank i Whippetów zaatakowało pozycje niemieckie. Whippety wyprzedziły powolne Mark V Tank i wypełniały przypisane im zadania. Jeden z nich wykazał się niesubordynacją i na własną rękę zaczął rozwijać natarcie w większym stopniu niż spodziewali się tego planiści. Kontynuując samotny rajd, zaledwie trzech czołgistów, zaatakowało oddział piechoty, konny i kolumnę transportową. Przez bite jedenaście godzin samotny czołg terroryzował zdumionych Niemców, wprowadzając duże zamieszanie na ich tyłach. Wreszcie pojazd został unieruchomiony, otoczony, a następnie zniszczony przez artylerię polową. Dowódca i jeden z członków załogi przeżyli. Resztę wojny spędzili w niewoli. Trzeci członek załogi według dostępnych mi informacji zginął.

Przykład ten utwierdził wojskowych, że czołg to coś więcej niż tylko maszyna zdolna przełamywać linie obronne przeciwnika. To było coś innego niż powolne czołgi ciężkie, których konstrukcja podporządkowana była przekraczaniu okopów. Tacy ludzie jak J.F.C. Fuller już wcześniej zastanawiali się nad użyciem szybkich czołgów do głębokich operacji wywołujących chaos na tyłach wroga. “Plan 1919” – dokument opracowany w 1918 roku zakładał przełamanie w wybranych punktach linii obronnych. To zadanie miały realizować czołgi ciężkie. Lżejsze i szybsze pojazdy miały kontynuować natarcie zamykając tym samym drogę ucieczki tym jednostkom, które obsadzały nie przełamany odcinek frontu. Klasyczny kocioł, którego teorię rozwijali i udoskonalali w następnych latach m.in. Oswald Lutz, Ernst Volckheim,Fritz Heigl, Ludwig Ritter von Eimannsberger i wreszcie sam Heinz Guderian.

Swoją drogą, czy przypadek samotnego Whippeta nie przypomina samowolnych wypadów realizowanych w znacznie większej skali ćwierć wieku później. Wprowadzą one znacznie więcej zamieszania w liniach francuskich, niż czynił to jeden wspomniany Whippet. Jak bowiem inaczej można interpretować działania „dywizji duchów” i jej dowódcy Erwina Rommla, której pozycji podczas działań nie znał nawet niemiecki sztab generalny?

czolg-Whippet-dane-techniczne

Niemieckiej armii udało się przechwycić kilka chartów, ale nigdy nie użyła ich ona w walce podczas wojny. Opinie Niemców na temat czołgu były raczej wysokie. Był to jedyny aliancki model wart skopiowania. Najprawdopodobniej jeden przechwycony Whippet został użyty przez Freikorpsy podczas walk wewnętrznych w Niemczech już po wojnie. Czołgów używano również podczas wojny domowej w Rosji. Najpierw przez białych a później także przez Armię Czerwoną. Ostatecznie jeden z nich uzbrojono w 37 mm działo. Nieznana jest liczba egzemplarzy zakupionych przez Japończyków, którzy używali chartów do 1929 roku.

Grafiki zamieszczone w galerii pochodzą ze strony www.ww1artwork.jexiste.fr

_________________________________________________________________________________________________________________________

J.F.C Fuller, Tanks in the great war 1914-1918, E.P. Dutton and Company, New York 1920.
A.G.Stern, Tanks 1914-1918, The Log-Book Of A Pioneer, Hodder and Stoughton, London, New York, Toronto 1919.
J. Solarz, Czołgi brytyjskie 1914-1918, Kraków-Warszawa 1996.
D. Fletcher, The British Tanks 1915-1919, The Crowood Press Ltd, Marlborough 2001.
S.J. Zaloga, German Panzers 1914-18, Osprey Publishing Ltd, Wellingborough 2006.
http://www.landships.info/landships/index.html
http://ww1artwork.jexiste.fr/

 

Modelstory 30 kwietnia 2013 BRYTYJSKIE, GŁÓWNA, NARODZINY