W PARADZIE NA ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI

Miłośników broni pancernej (przynajmniej tych z Warszawy) czeka nie lada atrakcja podczas tegorocznego Święta Niepodległości. Sprzed Grobu Nieznanego Żołnierza wyruszy kolumna, którą będzie prowadził Renault FT. Ulicami Warszawy dotrze pod Belweder, gdzie przewidziany jest koniec trasy.

Oprócz legendarnego czołgu, w kolumnie będzie poruszać się także limuzyna prezydenta Ignacego Mościckiego. Będą też rekonstruktorzy, którzy przypominać będą 150-lecie wybuchu powstania styczniowego. Niewątpliwie gwiazdą uroczystości będzie jednak Renault FT, który jeszcze rok temu poruszał się na lawecie i był w nieco innym stanie. W jakim?

Brakowało wiele części, płyt pancernych, silnika. Trudno było rozpoznać kolor zastosowanego kiedyś lakieru, a zewsząd wydobywała się rdza. Kilka miesięcy remontu wystarczyło, aby rozebrać pojazd na części pierwsze, poddać go szczegółowej inwentaryzacji, skompletować brakujące płyty pancerne oraz elementy układu jezdnego. Efekty renowacji można było poznać podczas sierpniowego święta Wojska Polskiego, kiedy to czołg został zaprezentowany przed siedzibą Muzeum Wojska Polskiego.

czolg-renaultft-afganistan

Jeszcze w Afganistanie. Jeszcze w fatalnym stanie i pomalowany Bóg wie jakim lakierem. fot. www.warszawa.gazeta.pl

Specjalnie na poniedziałkowe Święto, czołg zostanie wyposażony w gumowe nakładki, które pozwolą mu poruszać się warszawskimi ulicami. Model będzie napędzany wysokoprężnym silnikiem Andoria o mocy 55 hp. Oryginał miał znacznie mniej koni i mógł legendarne maszyny rozpędzać do około 7 km/h. Nie ma wątpliwości, że poruszający się o własnych siłach zabytek będzie stanowić niezapomniany widok poniedziałkowej uroczystości. Chociaż z zewnątrz prezentuje się znakomicie, przed czołgiem trzecia i zarazem ostatnia faza renowacji. Polegać ona będzie na uzupełnieniu elementy wyposażenia wewnętrznego w tym silnika. Czy będzie to oryginalna jednostka? Nikt nie jest w stanie tego w tej chwili określić. Pożyjemy, zobaczymy.

W listopadzie 1918 roku czołgi, które tworzyły niebawem 1 Pułk Czołgów, znajdowały się jeszcze we Francji. Przybyły one do Polski dopiero w czerwcu 1919 roku, która była już wówczas w stanie wojny z Bolszewicką Rosją. W 1919 roku wojna pomiędzy obydwoma Państwami ograniczała się do przygranicznych starć. Piłsudski nie chciał przechylać szali zwycięstwa na żadną ze stron. Zdawał sobie bowiem sprawę, że zarówno bolszewizm, jak i „biali” są podobnym zagrożeniem dla Polski. 120 czołgów, które zasiliły wówczas szeregi Wojska Polskiego przydały się w 1920 roku. Podczas starcia „czerwonej gwiazdy” z „białym orłem” kilka egzemplarzy dostało się w ręce czerwonoarmistów. Najprawdopodobniej jeden z nich został kilka lat później przekazany Afganistanowi, z którego wrócił do Polski w zeszłym roku.

Rozpoczęcie przejazdu rozpocznie się około 13:15.

 

Modelstory 8 listopada 2013 GŁÓWNA, NIUSY