TYSIĄCE CHCĄ OBEJRZEĆ TYGRYSA W BOWINGTON

T-34, Matilda Mk II, Sherman, Pz. III i wreszcie Tygrys. Te maszynki będzie można obejrzeć już niebawem na żywo w pokazie porównującym osiągi i możliwości każdego z wymienionych czołgów. Najwięcej uwagi, jak zawsze, skupi legendarny Pz. VI Tygrys.

 

Miejsce, w którym odbędzie się pokaz jest silnie związane z historią broni pancernej. Kiedyś był tu poligon, na którym testowano maszynki wysyłane następnie na front zachodni. Teraz jest tutaj jedno z największych, jeśli nie największe, muzeum czołgów. Można znaleźć tutaj wszystkie, bez kilku wyjątków, czołgi użyte w boju na przestrzeni niemalże stu lat. Największą atrakcją jest bez wątpienia jedyny jeżdżący Tygrys. Muzeum czołgów w Bowington szykuje się na “Dzień Tygrysa”.

 

W Polsce, kiedy mówię, że moją pasją są czołgi, słyszę że to niszowy temat. Mało kto się tym interesuje, paru modelarzy, którzy wąchając klej zatracili kontakt z rzeczywistością. Banda nastolatków tłukących w czołgowe gry, kilku szaleńców grzebiących w ziemi, a nuż może uda się coś wyciągnąć. Trochę ludzi, przychodzących na imprezy rekonstrukcyjne, czy też odwiedzają rodzime muzea pancerne. Tak sądzą Ci którzy czołgi kojarzą z “Rudym 102” oraz pomnikami mijanymi w drodze do pracy, domu bądź na balangę.

tiger-tank-bowington

Tygrys to największy skarb muzeum w Bowington. Nic dziwnego, że Anglicy dmuchają i chuchają na niego.

W Anglii “przemysł czołgowy” jest bardzo rozbudowany. Nie chodzi mi o fabryki budujące czołgi  😉 lecz miejsca, w których można obcować z pancerną historią. Bowington zniewala swoją infrastrukturą, rozmachem pokazując jak można przekazywać wiedzę na temat, wydawałoby się nudny. Efekt? Takie imprezy jak “Tiger day” albo “Tankfest” odwiedzają dziesiątki tysięcy ludzi. To prawda przyjeżdżają dla jedynego Tygrysa na chodzie, ale wydaje mi się jednak, że tam ludzie z szacunkiem podchodzą do pasji i wiedzą, że zawsze czegoś ciekawego dowiedzą się na dany temat, jeśli wiedzę przekazuje pasjąnat.

 

Co jest u nas? U nas wszystko jest w powijakach, ale nie ma się co dziwić. Poprzedni system, w jakim przyszło żyć pokaźnej części Polaków (również mnie) miał dużo wspólnego z militaryzmem i wizją nieuchronnego starcia wschodu z zachodem. Symbolem walki był czołg. Czołg na cokołach, reportażach kroniki filmowej z poligonów, czy też kolejnych wspólnych manewrów wojsk państw układu warszawskiego. Wreszcie czołg kojarzył się i nadal kojarzy się z chwilami walkki władzy ze społeczeństwem. Władza lubiła dawać w pysk społeczeństwu, a pięścią w tym przypadku był czołg. Poznań 1956, Czechosłowacja 1968, Wybrzeże 1970, Stan Wojenny 1980. Wszystkie te wydarzenia kojarzą się z jednym, z czołgami na ulicach.

tigerday2014-czolg-tygrys-bowington

Już za niceały miesiąc bestia znów wyjedzize ze swojej jaskini.

Dla części społeczeństwa czołg stał się symbolem siły niszczącej marzenia o wolności, godnym życiu. Może to dlatego część Polaków z politowaniem podchodzi do tematów związanych z czołgami. Ja natomiast z politowaniem podchodzę do tych Polaków, którzy nadal wieżą, że biało-czerwoni będą mistrzem świata w kopaną. Nawet nie wiedziałem, że wczoraj był jakiś mecz. Kilkadziesiąt tysięcy ludzi znów dało się zrobić w trąbkę wykupując bilety na Stadion Narodowy. Daje sobie rękę uciąć, że spektakl pokroju tego, który odbędzie się za parę tygodni w Bowington wywołałby niesamowity aplauz na widowni Stadionu Narodowego.

 

Może doczekamy się kiedyś takich samych tłumów w muzeach pancernych na terenie Polski, jak te które odwiedzają Bowington podczas Tiger Day. Zapraszam serdecznie na Dzień Tygrysa, który odbędzie się 5.4.2014. To jedna z nielicznych okazji aby obejrzeć ten wyjątkowy pojazd na żywo podczas prób jezdnych. Zastanawiam się wielokrotnie jak to jest usłyszeć ryk Tygrysa na żywo. Wy też tak macie?

zobacz szczegoly

Modelstory 6 marca 2014 GŁÓWNA, NIUSY