TANKIETKA SPOD MOKREJ

Do naszych czasów przetrwało kilka egzemplarzy. W Polsce znajdują się cztery. Wszystkie przybyły jednak z zagranicy. Jeden egzemplarz nadal można spotkać w Rosji (muzeum w Kubince). W ostatnim czasie na polu bitwy pod Mokrą, odnalezione zostały szczątki tankietki TK-S. Najprawdopodobniej pojazd został zniszczony przez polskich żołnierzy podczas odwrotu.

Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu na swojej stronie informuje o tym, że szczątki są już pod opieką muzealników. Nie posłużą one do rekonstrukcji tankietki, którą niebawem czeka malowanie. Pozostałości po odnalezionym „karaluchu” zostaną wystawione na widok w odrębnej gablocie. Wydobyte z pola bitwy szczątki można było oglądać w programie telewizyjnym „Było… nie minęło”, gdzie szef fundacji pod tym samym tytułem Adam Sikorski prezentował resztki pancerza.

Na czym polega wyjątkowość odnalezionych szczątek? Na pierwszy rzut oka to w zasadzie kupa złomu, z której nic już nie da zrobić. Szkopuł w tym, że jest to jedyny pojazd tego typu, który został odnaleziony na jednym z wrześniowych placów boju. Szczątki tkwiły dwa metry pod ziemią od czasów bitwy pod Mokrą, która rozegrała się już pierwszego września 1939 roku. Tankietka służyła w 21 Dywizjonie Pancernym, który walczył u boku Wołyńskiej Brygady Kawalerii.

tk-s-kubinka

Tankietka TKS w muzeum w Kubince.

Pod Mokrą nasi pancerniacy starli się w nierównym boju z czołgami XVI korpusu pancernego gen. Hoepnera, a ściślej mówiąc 4 dywizją pancerną. Polskiej obronie udało się powstrzymać pochód niemieckich czołgów. Twarda obrona została okupiona dużymi stratami. Wołyńska Brygada Kawalerii utraciła na placu boju 500 żołnierzy, Niemcy 100 czołgów. Większość z nich była gotowa do walki po dwóch dniach. Zaraz po bitwie obrońcy musieli wycofać się z zajmowanych pozycji. Odnalezione szczątki pochodzą najprawdopodobniej z pojazdu, który podczas odwrotu ugrzązł w rzece. Polscy żołnierze nie chcąc aby maszyna dostała się w ręce wroga, postanowili ją wysadzić. Szczątki przeleżały w ziemi 74 lata.

Tankietki TK-S powstały na bazie pojazdu TK-3. W latach 1934-1936 wyprodukowano 280 egzemplarzy, które uzbrojono w karabin maszynowy Hotchkiss’a kalibru 7,62 mm. Pod koniec lat 30-tych rozpoczęto przezbrajać maszyny w karabin wielkokalibrowy kal. 20mm, który był w stanie przebijać pancerze niemieckich czołgów. Do kampanii wrześniowej udało się przezbroić jedynie 25 tankietek. Oprócz Polski, pojazd używały również Estonia, Węgry, Niemcy, Chorwacja, ZSRR.

Modelstory 30 października 2013 GŁÓWNA, NIUSY