ST WZ. 39, ŚREDNI TANK KONKURENTEM PZ III?

Już w połowie lat 30-tych w Czechosłowacji myślano o czołgu średnim. To już wiemy z poprzedniego tekstu, w kórym opisałem Š-III. Co ciekawe nie był to jedyny projekt nad którym pracowali nasi południowi sąsiedzi. Pierwotnie wybór miał paść spośród takich pojazdów jak opracowywana na eksport Skoda S-II-c i Praga V-8-H. Brano pod uwagę również Skodę Praga SP-II-b.

Wybór padł na V-8-H. Była to nazwa robocza, której część oznaczała silnik jaki zamierzano użyć w nowym projekcie. Tak jest, miał to być V-8. Projektantami nowej koncepcji byli inż. Aleksander Surin i inż. Karel Exner. Model został zaprojektowany tak aby jego głównym uzbrojeniem była armata kalibru 47 mm. Projekt przewidywał zastosowanie również stosunkowo grubego pancerza. Podwozie przypominało te stosowane w konstrukcjach Skody. Składało się z ośmiu par małych kół nośnych zgrupowanych po dwa, w czterech wózków. Nie różniło się ono w zasadzie od tego co proponowano we wspomnianym już Š-III.

czolg-model-pojazd-STvz39

ST wz. 39 to kolejny po S-III prototyp Czzechosłowackiego czołgu średniego. Również prezentowany na zdjęciu czołg miał być uzbrojony w armatę 47 mm. fot. www.brannamoc1938.eu

Prace nad V-8-H rozpoczęły się jesienią 1936 roku. Już kilka miesięcy później gotowy był pierwszy prototyp, którego testy rozpoczęły się latem 1937 roku, chociaż inne źródło podają że było to zimą 1937 roku. Wspomniane próby ujawniły wiele problemów i niedoróbek. Najwięcej narzekano na silnik. W samym lutym 1938 roku naliczono 143 usterek, z czego 16 kwalifikowało się do kategorii poważne. Jednostkę napędową niezwłocznie odesłano tam gdzie go wyprodukowano. Silnik poddano modernizacji z którą uporano się dość szybko. Po miesiącu można było powrócić do testów.

W marcu wznowiono testy. Dzienny przebieg oscylował w granicy około 250 km. Ogółem w okresie od stycznia do listopada 1938, czołg pokonał dystans 12735 km z czego 5473 km w trudnym terenie. Podczas tych miesięcy wychodziły także inne usterki. Oprócz silnika, dawały znać o sobie system chłodzenia, gaźnik, zbiornik paliwa, podwozie. Usterki nie były wielkie, więc ekipy fabryczne na bieżąco dokonywały napraw i poprawek. Od czerwca 1938 roku, prototyp wyposażono w docelową wieżę oraz armatę, do tego czasu pojazd wyposażony był w betonowe atrapy.

model-czolg-STvz39

Inżynierowie Aleksander Surin i Karel Exner obok czy też na ST wz. 39. Zarówno z lewej jak i prawej strony kadłuba była klapa za pomocą której można było dostać się do przedziału silnikowego. fot. www.brannamoc1938.eu

 

Już w kwietniu 1938 roku, zanim zakończyły się testy, armia czechosłowacka planowała zamówić 300 średnich czołgów oraz 270.000 pocisków do armaty 47 mm z czego 30% miały stanowić pociski przeciwpancerne. Pośpiech podyktowany był gęstniejącą atmosferą na arenie politycznej. W okresie mobilizacji, we wrześniu 1938 roku, zamówienie zwiększono do 450 egzemplarzy. Oficjalną nazwę jaką nadano V-8-H było ST wz 39, czyli Sredni Tank. Produkcją miały zajmować się zakłady zarówno Skody jak i CKD. Uzbrojeni w wiedzę historyczną, wiemy że do tego nie doszło.

Cenę za czołg ustalono na poziomie 891 395 czeskich koron. Sam kadłub z wyposażeniem i wieżą. Doliczyć do tego trzeba armatę, której koszt szacowano na 240 000 czeskich koron oraz KM-y 27 100 koron czeskich. Ostatecznie koszt miał oscylować w granicy 1 250 000 koron. Spójrzmy więc za co trzeba było płacić tyle sianka? Czołg miał długość 5,35 m, szerokość 2,27 m, wysokość 2,34 m. Waga to 16,2 tony. Załoga składała się z kierowcy, radiooperatora, działonowego i dowódcy. Wieża i kadłub zbliżone były budową do stosowany w LT wz 35 i 38. Płyty pancerne były walcowane i mocowane za pomocą nitów. Kadłub przedni gruby był na 32 mm, grubość boków to 25 mm. Co ciekawe, konstruktorzy pomyśleli również o zabezpieczeniu załogi przez użyciem gazów bojowych.

ST-vz-39-czolg

Podczas testów ze słabej strony zaprezentował się silnik, który trzeba było oddać do fabryki w celu dokonania niezbędnych modyfikacji. Odznaczające się nity zdradzają, że pancerz był nitowany. fot. www.brannamoc1938.eu

 

Stanowisko kierowcy znajdowało się w przedniej części przedziału bojowego. Teren przed czołgiem mógł obserwować za pomocą systemu szczelin wyposażonych w szkło grubości 50 mm. Obok kierowcy siedział radiooperator, który podczas bitwy obsługiwać miał również przedni karabin maszynowy. Miejsce dowódcy znajdowało się w wieży. Miał on podobnie jak w opisywanym ostatnio Š-III do dyspozycji wieżyczkę dowódcy. Stanowisko dowódcy znajdowało się z prawej strony wieży. Działonowy okupował z kolei lewą stronę przedziału bojowego. Dach wieżyczki wyposażony był we włazy za pomocą których mogła nastąpić szybka ewakuacja. Silnik miał moc 260 hp przy 2200 r.p.m. Dzięki tej mocy i stosunkowo niewielkiej masy, pojazd był w stanie osiągnąć 44 km/h. Zapas benzyny (270 l) pozwalał przejechać drogą 150 km. Pięciobiegowa skrzynia bazowała wyłącznie na mechanizmach. Nie wyposażono jej w systemy wspomagania, pomimo tego kierowcy nie narzekali. Chodziła zgrabnie i bez używania większej siły. W T-34 niezbędny był z kolei młotek ;).

Dodatkowym wyposażeniem czołgu miał być system wytwarzania zasłony dymnej, aparaty oddechowe dla załogi na wypadek ataku gazowego. Nie wiem czy dobrze doczytałem w źródłach, ale pisze się tam również o żyroskopie. Z tego co mi wiadomo pierwsze próby z żyroskopem stosowali Niemcy parę lat później w legendarnej panterze. W porównaniu z głównym potencjalnym przeciwnikiem jakim był PZ III, czechosłowacki czołg średni prezentował się naprawdę dobrze. Miał mniejszą masę przy zachowaniu w przybliżeniu tego samego pancerza. Mniejszy nacisk na podłoże pozwalał wydajniej pokonywać przeszkody terenowe oraz nierówny teren. Wczesne modele PZ III, nie miały tak dobrego uzbrojenia jak Czechosłowacki prototyp. Główną zaletą Pz III była jednak pięcioosobowa załoga, która dawała znaczną przewagę w sytuacjach bojowych. Dowódca mógł zajmować się wyłącznie dowodzeniem czołgiem.

STvz39-czolg-model

A tak czołg prezentował się z tyłu. To już drugi po S-III prototyp, w którym zastosowano w miarę szerokie gąsienice. W latach 30-tych w Europie zachodniej dominowały konstrikcję z wąskimi “gąskami”, co miało odbić się na wynikach Barbarossy. fot. www.brannamoc1938.eu

 

Skoda zobowiązała się wyprodukować 205 egzemplarzy w tym wszystkie armaty. CKD planowało wyprodukować pozostałe 95 maszyn oraz cały dodatkowy sprzęt. Jak na ironię pierwsze czołgi miały zjechać z taśmy montażowej w kwietniu 1939 roku (w marcu Hitler anektował resztki Czechosłowacji). Ostatnie pojazdy z zamówionej serii miały być gotowe w lutym 1940 roku. Pomimo dużej ceny za jeden egzemplarz ok 1.250 tys CKD, zamówienie zostało potwierdzone w sierpniu 1938 roku. Podejrzewam jednak że parę miesięcy wcześniej nikt o tak drogim zamówieniu nie chciałby słyszeć.

Zaraz po zajęciu Czechosłowacji przez Wehrmacht, przedstawiciele Urzędu Uzbrojenia Armii zaczęli interesować się czechosłowackimi projektami. Pod lupę wszedł też planowany do produkcji średni czołg wz. 39. Prototypowi, który zaczęli testować Niemcy daleko było do ostatecznego kształtu. Zamiast docelowej wieżyczki, pojazd miał betonowe bloczki. Był to prototyp oznaczony jako V-8H-II. W drugiej połowie 1940 roku w ośrodku badawczym w Kummersdorfie, pojazd ten przeszedł testy. Niemcy zastanawiali się czy uruchamiać produkcję masową. Wygrał jednak niemiecki Pz III a to chociażby z uwagi na zbliżone parametry no i niemiecką myśl techniczną.

czolg-STvz.39-model

Nie wiem do czego służyła ta rurka na przednim pancerzu. Może wy macie jakieś pomysły? fot. www.brannamoc1938.eu

W nowych warunkach politycznych, Skoda próbowała wypchnąć gotowy prototyp na zewnątrz. Pojazd prezentowany był przedstawicielom Rumunii, Włoch, Chin, a nawet Związku Radzieckiego! Wszyscy zainteresowani z uwagą przyglądali się konstrukcji, jednakże dość skutecznie odstraszała ich cena. Negocjacje prowadzono również ze Szwecją, która miała zakupić licencję na produkcję czołgu. Planowano zainstalować w nim mocniejszy silnik Volvo oraz mocniejszą armatę kalibru 75 mm Boforsa. Rywalizację tę wygrała ostatecznie koncpecja Landsverk w postaci Strv m/42. Negocjacje prowadzono także z Turcją ale również tutaj rozmowy spełzły na niczym.

Oba prototypy przetrwały wojnę, jednakże słuch o nich zaginął, a nowe komunistyczne władze powojennej Czechosłowacji zadbały o to aby słuch o tych pojazdach przepadł również w opracowaniach dotyczących broni pancernej. Przecież “zgniłe” przedwojenne władze, które doprowadziły do upadku Czechosłowacji nie mogły mieć sukcesów na polu konstruowania broni pancernej.

dane-techniczne-stvz39
_________________________________________________________________________________________________________________________
P. Chamberlain, Ch. Ellis, Tanks Of The World, 1915-1945, Cassel & Co
Ch. Chant, World Encyclopedia of The Tank, London 1994
H.C. Doyle, C.K. Kliment, Czechoslovak Armoured Fighting Vehicles 1918-1945, Argus Books LTD, Watford, 1979
http://www.brannamoc1938.eu/

Modelstory 28 stycznia 2015 CZECHOSŁOWACKIE, DZIECIŃSTWO, GŁÓWNA