WE SHALL FIGHT ON THE BEACHES, CZYLI DEBIUT CHURCHILLA

Czołg noszący moje imię ma więcej wad niż ja sam – tak podobno na temat Churchilla wypowiadał się sam Winston Churchill. Jak było w rzeczywistości? Znawcy twierdzą, że im późniejszy model tym było ich mniej. Łącznie Anglicy zaprojektowali 17 modeli. Najliczniejszym, wyprodukowanym w liczbie 1622 egzemplarzy był Mk IV, o którym dziś słów parę.

 

Nie do końca wiadomo, czy A22 został nazwany na cześć Winstona Churchilla, czy też jego przodka Johna Churchilla dowódcy brytyjskiej armii podczas wojny o sukcesję hiszpańską. Tyle o samej nazwie. Początek konstrukcji wiąże się z klęską brytyjskiego korpusu ekspedycyjnego we Francji jaki miał miejsce wiosną 1940 roku. Po blamażu pod Dunkierką Anglicy nie posiadali w zasadzie żadnych sił zmechanizowanych. Na tapecie (biurach projektowych) był czołg A20, który był przeznaczony do prowadzenia wojny pozycyjnej. Cechował się małą manewrowością ale potrafił pokonywać okopy. W czerwcu 1940 roku już nawet brytyjski premier wiedział, że wojna pozycyjna to przeżytek.

 

W przemówieniu z 4 czerwca, a więc dnia zakończenia ewakuacji z Dunkierki, w którym Churchill wypowiadał jedno z magicznych zdań We shall fight on the beaches wspominał o nowej, niespotykanej w krajach zachodnich taktyce zastosowanej przez Niemców m.in wspólnego użycia czołgów i lotnictwa w wielkich formacjach. Wiadomo było, że A20 w dotychczasowym kształcie nie odnajdzie się na polu bitwy, dlatego też projekt zmodernizowano. Tak powstał A22 Churchill. Jeśli “zdejmiecie” z konstrukcji wieżę można doszukiwać się podobieństw z “markami” czasów wielkiej wojny. Duże gąsienice wydające się obiegać cały kadłub to pozostałość koncepcji pokonywania okopów, która wywodziła się z lat 1916-1918. Jedna wieża, w której znajduje się główne uzbrojenie to już znak nowoczesnego pola walki.

Churchill-Mk-IV-czolg

Churchill Tank rys. www.tanks-encyclopedia.com

“Czwórka” którą widzicie w grafikach charakteryzowała się tanią w produkcji odlewaną wieżą. Wyposażona była w sześciofuntową armatę (57 mm) która miała siłę “kąsać” pancerze wcześniejszych niemieckich panzerów. Wczesne wersje Churchilla uzbrojone były w dwufuntową armatę w wieży i haubicę kalibru 76,2 mm w kadłubie. Rozwiązanie znane z francuskich konstrukcji. Jak na ironię We shall fight on the beaches wypowiedziane przez Churchilla podczas wspomnianej mowy jak ulał pasuje do debiutu czołgów tego typu, który miał miejsce podczas lądowania pod Dieppe w 1942 roku. Wówczas to wyszły wszelkie wad, ale to nic nowego gdyż tak to bywa czołgami przechodzącymi wiek “dziecięcy”. (Pantery pod Kurskiem).

 

Mk IV pojawiał się wszędzie tam gdzie działały brytyjskie siły pancerne. Mają na swoim koncie najlepszą zdobycz całej wojny. Jedyny jeżdżący dziś Tygrys, który schwytano w kwietniu 1943 roku w Tunezji. To właśnie na widok Churchilli spanikowana niemiecka załoga opuściła, skutecznie ostrzelanego Tygrysa. W zasadzie taki Churchill to dobry materiał na dioramę przedstawiającą tamto wiekopomne dla miłośników broni pancernej wydarzenie.

A22zobacz szczegoly

Modelstory 6 kwietnia 2014 GŁÓWNA, MODELARSKIE