PZL P.11c, PO 74 LATACH SZYKUJE SIĘ DO PONOWNEGO LOTU!

Od pierwszych chwil II wojny światowej, dzielnie broniły polskiego nieba. PZL P. 11c, wpisał się na karty historii, jako pierwszy samolot, na którym polski (aliancki) odniósł pierwsze zwycięstwo nad Luftwaffe. Jest szansa, że samolot znów wzbije się w powietrze. Trwa właśnie odbudowa, nad którą pieczę ma Fundacja Legendy Lotnictwa.

Niepozorna i na pierwszy rzut oka „przestarzała” konstrukcja, przysporzyła wiele problemów samolotom Luftwaffe we wrześniu 1939 roku (120 zestrzeleń). Chociaż model, najlepsze lata miał już za sobą, w rękach nieznanych jeszcze, ale niezwykle utalentowanych polskich lotników, stanowił realne zagrożenie. Zwłaszcza dla dwusilnikowych samolotów niemieckich, a niekiedy nawet legendarnych Messerschmittów BF 109. Do naszych czasów ostał się tylko jeden egzemplarz, który można oglądać w krakowskim Muzeum Lotnictwa Polskiego.

historia_samolot_PZL11c_lotnisko_modelstory

PZL P.11c w rękach polskich przyszłych asów lotnictwa, stanowiły realne zagrożenie nawet dla niemieckich Me Bf 109. fot. www.lotniczapolska.pl

W zeszłym roku w miejscowości Kłaj, odnaleziono szczątki innego PZL P. 11c. Latał nim Wacław Król, członek legendarnego „cyrku skalskiego”. Jest duża szansa, że niebawem będziemy mieli trzeci egzemplarz, tym razem zbudowany od podstaw, ale co najważniejsze, latający. Prace już trwają, ale jak przy każdym takim przedsięwzięciu, droga długa i kręta. Już na samym początku rekonstruktorzy natknęli się na duży problem. Brak jest pełnej dokumentacji konstrukcji. Cała zaginęła podczas kampanii wrześniowej, więc rozpoczęto ją pieczołowicie odtwarzać. Pomaga w tym jedyny zachowany egzemplarz, który dokładnie wymierzono. Posłużono się przy tym nowoczesną technologią, skanując cały samolot. Dzięki temu rekonstruktorzy posiadają trójwymiarową bryłę górnopłata.

Kim są pasjonaci, bo inaczej nazwać ich nie można, którzy zdecydowali się podjąć tak karkołomnego zadania? Są to piloci, inżynierowie z Politechniki Warszawskiej i Wojskowej Akademii Technicznej. Są też wśród nich konstruktorzy i technicy pracujący u międzynarodowego potentata, konstruującego nowoczesne samoloty pasażerskie. Zespół ocenia, że pod koniec roku będzie gotowa pełna dokumentacja. Czasu jednak szkoda, więc już teraz trwa produkcja pierwszych elementów samolotu.

pzl11c_samolot_historia_rekonstrukcja

Do połowy lat 30-tych była to nowoczesna konstrukcja, na której szlify zdobywali polscy lotnicy. Ich talent pozwalał, podczas kampanii wrześniowej, zestrzelić 120 maszyn wroga. www.flickriver.com

PZL P.11c będzie montowany pod czujnym okiem Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Zespół odtwarzający maszynę, będzie stosować technologie wykorzystywane w okresie międzywojennym. Części mechaniczne wraz z silnikiem będą współczesne. Kiedy nowy PZL P.11c wzbije się w powietrze? Odbudowa planowana jest na 2 lata. Jest, więc szansa, że w 2015 roku będzie można podziwiać symbol polskiego przemysłu lotniczego na niebie. Dużo, zależy niestety od pieniędzy. Ocenia się, że koszt odbudowy to około 5 do 7 mln złotych.

Źródło: www.polska-zbrojna.pl

Tymczasem zejdźmy na ziemię i zerknijmy co działo się w ostatni weekend w Podrzeczu na tegorocznej Strefie Militarnej. Zdjęcia są autorstwa Jacka Szafrańskiego, który prowadzi blog “Bigmodel“. Autor zamieszcza w nim zdjęcia pancernych maszynek i nie tylko. Zerknijcie, ponieważ jest tam więcej fotek, niż w galerii, którą publikuję poniżej.

Modelstory 15 lipca 2013 GŁÓWNA, NIUSY