PZKPFW I, SPORT KRUPP

Chociaż Niemcom w latach międzywojennych nie wolno było budować czołgów, nie przeszkadzało im to zawierać kontraktów ułatwiających wymianę myśli i technologii. Tak było chociażby z zakupem Carden-Loyd Light Traktor, który nad Szprewą pojawił się w styczniu 1932 roku. W lipcu tego samego roku, gotowe było już prototypowe podwozie pojazdu o wdzięcznej nazwie kleintraktor.

W przeciągu kilku miesięcy powstał prototyp nowego pojazdu gąsienicowego, a latem następnego roku gotowych było pięć kolejnych podwozi. Jeszcze w tym samym roku zlecono produkcję pierwszej serii 150 egzemplarzy bez nadbudówki, które otrzymały nazwę Krupp-Traktor. Zostały one ostatecznie przeznaczone na pojazdy szkolne dla kierowców. Rok później rozpoczęto produkcję już pełnych pojazdów pod nazwą Panzerkampfwagen I Ausf. A. Do 1936 roku wyprodukowano w trzech seriach 1190 pojazdów tego typu. Łatwo je odróżnić od następnych wersji ilością kół nośnych w zawieszeniu. W pierwszej wersji są cztery pary kół, w następnych pięć par.

Z czego wynika ta różnica? W wersji A zamontowano silnik Kruppa o mocy zaledwie 60 HP. Z uwagi na słabe osiągi, w następnych wersjach zamontowano mocniejszy, a przez to większy silnik Maybach o mocy 100 HP. Większy silnik wymusił na konstruktorach wydłużenie kadłuba, a przez to dodanie jednej pary kół nośnych. Załogę tworzyło dwóch czołgistów, a chroniło ich opancerzenie dochodzące grubością do 13 mm. Nie było to zbyt wiele ale umówmy się, pojazd ten nie miał być czołgiem bojowym lecz tylko szkoleniowym. Pośpiech Hitlera wymusił jednak konieczność użycia tych wozów jako podstawowych czołgów niemieckich dywizji pancernych w kampanii wrześniowej oraz na zachodzie w 1940 roku.

czolg-model-pzkfwI

Pzkpfw I Ausf. A

Uzbrojenie w postaci dwóch km-ów 7,92 mm nie mogło zrobić większej krzywdy alianckim, a zwłaszcza francuskim maszynom, które charakteryzowały się mocnym pancerzem, ale również słabą prędkością. Właśnie prędkość uderzeń, a nie opancerzenie czy też uzbrojenie miała decydować o zwycięstwach Niemców w latach 1939-1940. Szybkie, oskrzydlające akcje połączone ze współdziałaniem lotnictwa oraz wsparciem artyleryjskim okazały się zabójcze zarówno dla Polaków, jak i Francuzów. Jak na ironię to nie Pzkpfw I stał się symbolem podboju Europy, a Tygrys i Pantera, które ze zwycięskimi niemieckimi kampaniami. nie miały nic wspólnego.

Już w 1941 roku Pzkpfw I ausf A, a także pozostałe wersje zaczęto wycofywać z pierwszej linii. Zawieszenie stało się jednak doskonałym “budulcem” dla konstruowanych na prędce dział samobieżnych i niszczycieli czołgów, których Wehrmacht we wstępnej fazie wojny nie posiadał. Potrzeba konstruowania takich pojazdów pojawiła się podczas Barbarossy, gdy okazało się, że niemieckie czołgi mają duże problemy z niszczeniem radzieckich T-34 oraz KW-1 i 2. Powstały m.in. Panzerjager I z działem kalibru 47 mm, Sturmpanzer I ‘Bison’ z działem kalibru 150 mm, Flakpanzer I z działem kalibru 20 mm, czy też Flammpanzer I (miotacz płomieni) oraz wiele innych pojazdów wykorzystywanych przez niemieckie siły zbrojne i ich sojuszników. Model Panzer I może więc być wykorzystywany przez modelarzy budujących dioramy prezentujących działania bojowe z Hiszpanii, Polski, Francji, Afryki Północnej, ZSRR oraz innych, mniej ważnych frontów II WŚ w latac 1939-41.

Pz Izobacz szczegoly

Modelstory 23 czerwca 2014 GŁÓWNA, MODELARSKIE