PZKPFW IV AUSF F2, PANZER SPECIAL

W dziale prezentującym modele do sklejania było już na temat Pzkpfw IV. Parę tygodni temu opublikowałem post, który z grubsza pozwalał zapoznać się z historią “czwórki” w wersji H. Dziś czas na najbardziej przełomowy model, Pzkpfw Ausf. F, a w zasadzie F2.

Ostatni model “czwórki” Ausf F1 z krótkolufowym działem kal. 75 mm Niemcy zaczęli produkować w kwietniu 1941 roku, a więc zaledwie na dwa miesiące przed rozpoczęciem wojny na wschodzie. Niemieckim inżynierom mogło się wówczas wydawać, że pojazdy które są produkowane przez niemiecki przemysł zbrojeniowy są jedne z najlepszych na świecie. Trudno zresztą nie myśleć inaczej kiedy u stóp Wermachtu leżała wówczas prawie cała Europa. Sukces ten nie był jednak zasługą wyłącznie samych czołgów, a raczej unikalnej taktyki łączącej kilka rodzajów wojsk. Niemieckie czołgi napotykając na silny opór, korzystały zazwyczaj ze wsparcia lotnictwa taktycznego oraz artylerii.

Blitzkrieg skutecznie niwelował słaby pancerz oraz średnie uzbrojenie ówczesnych panzerów. Ciemne chmury zbierały się nad panzerwaffe już w zasadzie wiosną 41-go. Pierwsze symptomy to wizyta radzieckiej komisji wojskowej w Niemczech, która miała miejsce w maju 1941 roku. Rosjanie chcąc poznać niemieckie czołgi ciężkie, nie mogli nadziwić się, że najcięższym panzerem był wówczas Pzkpfw IV. Doszli wręcz do wniosku, że Niemcy nie chcą dzielić się własnymi osiągnięciami. Całą sytuację opisał w wydanych już po wojnie “Wspomnieniach żołnierza” Heinz Guderian.

Ostatecznie w okresie od kwietnia 1941 do marca 1942 roku wyprodukowano 462 sztuk Pzkpfw IV ausf F1. Podobnie jak pozostałe niemieckie maszyny, również F1 natrafił na froncie wschodnim na ciężki orzech do zgryzienia w postaci T-34 oraz KW-1 i KW-2. Krótkolufowe działa, które były montowane niemalże we wszystkich czołgach niemieckich w tamtym czasie, nie radziły sobie na długich dystansach z radzieckimi, świetnie wyprofilowanymi pancerzami. Z pomocą Niemcom przychodziły niezawodny blitzkrieg oraz przeciwlotnicze “acht komma acht”. Do czasu. Z tysięcy potyczek, raportów które spływały z frontu wyłaniał się obraz, który niepokoił z początku nielicznych, z czasem sam Hitler musiał pochylić się nad rosnącym problemem. Niemieckie czołgi były gorsze od radzieckich T-34 oraz KW-1 i 2, co gorsza nie były przystosowane do walki w warunkach frontu wschodniego. Pod koniec 1941 roku doszło w dziedzinie konstruowania broni pancernej w Niemczech do przełomu.

pzkpfwIV-ausfF1-model-czolg

Pzkpfw IV ausf F1

Produktem flagowym owego przełomu miała być Pantera, której rozwój “zaklepano” właśnie w krytycznych ostatnich miesiącach 41-go roku. Niemcy wiedzieli, że minie mnóstwo czasu zanim nowe czołgi pojawią się na froncie, dlatego też zaczęli ratować sytuację prostszymi i szybszymi środkami. Jednym z nich było przezbrajanie niemieckich pojazdów pancernych w długolufowe działa kalibru 75 mm. Dotyczyło to zarówno dział szturmowych oraz czołgów. Tak właśnie powstał Pzkpfw Ausf F2. Panzer “Special” jak nazywali go Brytyjczycy był konstrukcją, która (to moja opinia) był najlepszym ówczesnym (1942 rok) czołgiem średnim.

Radzieckie czołgi, zarówno T-34 jak i KW-1 stały się teraz znacznie łatwiejszym celem dla doświadczonych niemieckich pancerniaków. Nie tylko z uwagi na lepsze uzbrojenie, lecz również na grubszy pancerz, który zmuszał radzieckich pancerniaków do skracania dystansu podczas walki. Brytyjczycy bali sie tych modeli jak ognia, myląc go nader często z Tygrysem, który na przełomie lat 42/43 zaczął pojawiać się w Tunezji. Pomimo znacznie lepszych właściwości bojowych, niż poprzednie “czwórki”, F2 był produkowany dość krótko. W okresie od kwietnia 1942 do lipca tego samego roku, wyprodukowano zaledwie 75 egzemplarzy tego modelu.

Dla mniej doświadczonych znawców broni pancernej mała podpowiedź. F2 łatwo odróżnić od późniejszych wersji Pzkpfw IV po jednym elemencie. Hamulec wylotowy F2 posiadał tylko jedną komorę wylotową, natomiast późniejsze wersje już dwie. Pamiętajcie o tym kiedy będziecie składać model F2. Bardziej doświadczeni mogą również pokusić się o dość ciekawego składaka. Widziałem już na zdjęciach Pzkpfw IV Ausf D z długim działem. Było to możliwe gdyż Niemcy w późniejszym okresie wojny przezbrajali wszystko w długolufowe wersje jak leciało.

Pz IV F1/F2zobacz szczegoly

Modelstory 8 czerwca 2014 GŁÓWNA, MODELARSKIE