PZInż 160, DZIAŁO SAMOBIEŻNE NA PODWOZIU 4TP

PZInż. 160 to ostatnie z trójki projektowanych w przedwojennej Polsce dział samobieżnych. W przeciwieństiwe do TKD oraz TKS-D pojazd ten miał być wybudowany na zupełnie innym podwoziu, zananym chociażby z opisywanego już na łamach bloga czołgu lekkiego 4TP.

Był to najmniej zaawansowany projekt. Nie wybudowano nawet egzemplarza eksperymentalnego. Zachowały się jedynie projekty wraz z jedynym zdjęciem modelu. W porównaniu z działami opracowanymi na podwoziu tankietki, PZInż 160 miał być cięższym pojazdem. Masa 4,3 ton planowano napędzać silnikiem gaźnikowym PZInż. 425 o mocy 95 HP przy 3600 r.p.m. Powyższe parametry miały zapewnić prędkość maksymalną w granicach 50 km/h. Wzrorem rozwiązania zastosowanego w 4TP, silnik miał być zamontowany z prawej strony kadłuba. Podobnie starano się wykorzystać rozwiązania dotyczące zawieszenia.

pzinz160-model-pojazd

Szkic samobieżnego działa PZInż 160 przedstawia bok konstrukcji. Jak widać na uzbrojenie składało się działko przeciwpancerne wraz z dwoma karabinami maszynowymi. fot. www.odkrywca.pl

Miały to być cztery pary kół nośnych zamontowanych po dwa na czterech wózkach. Dwie pary rolek zlokalizowanych w górnej części miały zapewniać odpowiedni stopień napięcia gąsienicy. Z przodu znajdowała się para kół napędowych, a napędowa para z tyłu. Każda z gąsienic miała mieć 87 ogniw, a szerokość 260 mm. Podobnie jak TKS-D, także i PZInż 160 miał być wyposażony w armatę Boforsa kalibru 37 mm. Broń główna miało być zlokalizowane w przedniej części pojazdu. Ponadto pojazd miał być uzbrojony również w dwa karabiny maszynowe kalibru 7,92 mm. Jeden w przedniej płycie, drugi jako broń przeciwlotnicza zamontowany w specjalnym uchwycie.

podwozie-pt4-pzinz160

Testy podwozia, na którym zbudowano prototyp czołgu lekkiego 4TP, a także planowano budowę PZInż 160. fot. www.dws.org.pl

Niestety nie wiemy jak pojazd sprawdzał się w terenie, gdyż jak już wspomniałem stworzono jedynie wstępne plany. Można jednak domniemywać, że byłby to model nie mniej udany jak projekt czołgu lekkiego 4TP. Problem, który trapił zamówienia polskiej zbrojeniówki to niestety brak pieniędzy. PZInż 160 z uwagi na proponowane rozwiązania miał być droższym modelem niż testowane pojazdy eksperymentalne TKD i TKS-D. Z tego też względu już na etapie wstępnych prac projektowych, wstrzymano rozwój tego modelu.

dane-techniczne-PZInż-160-modelstory

W porównaniu z poprzednio omawianymi modelami, PZInż 160 miał konstrukcję zamkniętą. Zarówno układ napędowy, uzbrojenie, jak i załoga mieściły się pod pancerzem. Będzie to cecha rozpoznawlna takich pojazdów jak Stug III, Hetzer, SU 152, ISU 152 i wielu innych dział samobieżnych. Nie popadajmy jednak w samozachwyt ani w teorie o tym, że Polacy opisywanym dziś projektem zdefiniowali nowoczesną konstrukcję działa samobieżnego. Przecież już w 1937 roku Niemcy pracowali nad Stug III, a wiele lat wcześniej, jeszcze w czasach wielkiej wojny, Brytyjczycy pracowali nad “Flying Elephant“. Wówczas jednak projekt został zastopowany z uwagi na brak celów do niszczenia. Miał to być bowiem niszczyciel czołgów, problem w tym, że w 1916 roku Niemcy czołgów jeszcze nie posiadali.

 ___________________________________________________________________________________________________________________________________________
J. Magnuski, Karaluchy Przeciw Pancerom, Czołgi w boju, Pelta, Warszawa 1995
J. Magnuski, Czołg rozpoznawczy TK(TKS), Typy Broni i Uzbrojenia, Wydawnictwo MON, Warszawa 1975
http://derela.republika.pl/en/10tp.html

Modelstory 25 listopada 2014 DZIECIŃSTWO, GŁÓWNA, POLSKIE