PUV-6, CZECHOSŁOWACKIE DZIAŁO SAMOBIEŻNE

Działo samobieżne wymyślili Brytyjczycy, Rosjanie w latach 30-tych rozwinęli kilka ciekawych projektów, a Niemcy zaproponowali wykorzystanie tych pojazdów w jednostkach artylerii szturmowej. Polacy też wtrącili swoje “trzy grosze”. Coś do powiedzenia w tej dziedzinie mieli także Czesi i Słowacy.

W Czechosłowacji jeszcze w latach 20-tych opracowano koncepcję czołgu o napędzie kołowo-gąsienicowym. Prototypowe pojazdy oznaczono symbolami KH-50,60 i70. Poszczególne modele różniły się od siebie mocą silnika. Pierwszy prototyp miał jednostkę napędową o mocy 50, drugi 60, a trzeci 70 hp. Co było później. Zanim opracowano doskonałe LT 35, a później jeszcze lepsze LT 38 przyszedł czas na fascynacje brytyjską tankietką Carden Loyd. Podobnie jak w innych krajach, również w Czechosłowacji rozpoczęto konstruować własne pojazd bazujące na brytyjskich rozwiązaniach.

skoda-mu6-model

MU-6 to bardzo ciekawy projekt krzyżujący tankietkę z czołgiem. Podwozie tankietki wydłużono poprzez dodanie jednego wózka z kołami nośnymi. Ponadto dodano wieżę, która dominowała nad całą sylwetką. fot. www.aviarmor.net

Jednym z takich pojazdów była dwuosobowa tankietka Skody S-I. Znana też jako T-I bądź MU. Była to konstrukcja spawana, w której napęd przeniesiono na przednią parę kół. Załoga składała się z dwóch osób, masa pojazdu to 2,3 tony. Krótko mówiąc standard jak na tamte czasy i tę kategorię pojazdów. U naszych południowych sąsiadów opracowano ogółem kilka wersji tankietek MU. Na zdjęciach prezentowana jest wersja MU-6. Jak widać podwozie nie wyróżnia się zbyt od tego co zaprojektowano w Wielkiej Brytanii, Polsce, czy też Rosji Sowieckiej. Ciekawie robi się natomiast powyżej zawieszenia. Czechosłowacka tankietka przypomina bowiem rasowy czołg, niż standardowego karalucha.

skoda_mu6-tankietka

Pojazd nie znalazł zainteresowania czeskich wojskowych. Do masowej produkcji nigdy nie doszło. fot. www.aviarmor.net

Przedział bojowy był bowiem zamknięty, podobnie jak w standardowych czołgach. Na kadłubie zamontowano wieżę, która swoimi gabarytami dominowała nad sylwetką, co doskonale widać na załączonym zdjęciu. Mały kadłub to stosunkowo mały silnik z małą mocą. Pojazd rozwijał prędkość 45 km/h co nie zachwyciło przedstawicieli armii czechosłowackiej. Problemem też był słaby pancerz, a także niezwykła ciasnota jaka panowała wewnątrz. Wg konstruktorów pojazd miało obsługiwać trzech ludzi, a miejsca tam było na dwóch? Z tego też powodu zrezygnowano z masowej produkcji. Sytuacja nie zmieniła się nawet kiedy pojazdy te znalazły się w kręgu zainteresowań armii jugosłowiańskiej. Po niepowodzeniach z serią tankietek MU, Skoda poszukiwała innego typu pojazdu, który zainteresowałby armię. Zanim jednak pojawił się czołg LT 35, deski kreślarskie “opanował” PUV-6.

skoda_mu6-samobiezne-dzialo

PUV-6 to działo samobieżne z opcją ostrzeliwania celów powietrznych. Główne uzbrojenie to 40 mm armata produkcji, a jakże Skody. 10 mm pancerz zapewniał raczej psychologiczną ochronę załogi, niż konkretną osłonę zdolną zatrzymać celny ogień przeciwnika. fot. www.aviarmor.net

 

Konstruktorzy pochylili się nad koncepcją działa samobieżnego, która w latach 30-tych zaczęła nabierać tempa. Nad takimi pojazdami pracowali bowiem Polacy, Sowieci, Niemcy. Czy Czechosłowacja miała być gorsza? Nie. Już w 1934 roku na bazie tankietki MU-6 zostało opracowane samobieżne działo PUV-6, które wyposażono w armatę kalibru 40 mm Skoda Z1 oraz w dwa KM-y kalibru 7,92 mm. Czym pojazd ten różnił się od MU-6? Konstruktorzy wyrzucili wieżę i kadłub decydując się na samą platformę na podwoziu. Platforma wyposażona została w boczne płyty pancerne, które można było opuszczać bądź podnosić. W środkowej części platformy zamontowano główne uzbrojenie. Działo można było podnosić pod kątem 85 stopni, co oznacza że PUV-6 mógł być wykorzystywany jako broń przeciwlotnicza. Zasięg działa to 2,5 km (penetracja pancerza grubości 32 mm). Armata była w stanie razić cele powietrzne lecące na pułapie 9 km.

puv6_dzialo-samobiezne

Z odległości 2,5 km PUV-6 był w stanie penetrować pancerz grubości 30 mm. Pojazd mógł także strzelać do samolotów lecących na pułapie 9,5 km. Produkcji masowej nie wszczęto z uwagi na brak zainteresowania ze strony wojskowych. fot. www.aviarmor.net

 

Jak na warunki połowy lat 30-tych, pojazd wydawał się być groźny. Obsługę stanowiło sześć osób, które mogło oddawać nawet 40 strzałów na minutę! Podwozie składało się z sześciu wózków po trzy na każdej stronie zawieszenia. W każdym wózku znajdowały się dwie rolki nośne. Amortyzacja oparta była na resorach piórowych. Wzmocnienie konstrukcji uzyskano za pomocą stalowej belki, kórą montowano do wózków. Czesi wyprodukowali wyłącznie egzemplarz prototypowy. Nie wiadomo do końca dlaczego nasi wschodni sąsiedzi nie zdecydowali się na maową produkcję tej broni.

dane-techniczne-PUV-6

 

_________________________________________________________________________________________________________________________
P. Chamberlain, Ch. Ellis, Tanks Of The World, 1915-1945, Cassel & Co
Ch. Chant, World Encyclopedia of The Tank, London 1994
H.C. Doyle, C.K. Kliment, Czechoslovak Armoured Fighting Vehicles 1918-1945, Argus Books LTD, Watford, 1979

Modelstory 13 stycznia 2015 CZECHOSŁOWACKIE, DZIECIŃSTWO, GŁÓWNA