PODSUMOWANIE 2013 CZĘŚĆ I

 

Dzień tygrysa, biatlon czołgowy, Pz III w Polsce, wykopanie Valentine Mk IX to tylko niektóre wydarzenia, które w ubiegłych dwunastu miesiącach elektryzowały miłośników broni pancernej oraz wszystkiego co związane z maszynami ery II wojny światowej w naszym kraju. Zbliża się koniec roku warto więc przypomnieć najważniejsze wydarzenia minionych 12 miesięcy.

 

  • W styczniu działo się wiele istotnych rzeczy ale bez wątpienia najważniejszą była inaugaracja działalnośći bloga 😉 Nastąpiło to 9 stycznia, a pierwszy opublikowany tekst był na temat koncepcji stosowania wojsk mobilnych i pancernych od starożytnych rydwanów poprzez średniowieczną jazdę ciężką do czasów pojawienia się pierwszych traktorów gąsienicowych. Dotychczas wpis ten zanotował ponad 1200 wejść! Możecie poprawić ten wynik 😉
  • Wydarzeniem lutego było wydobycie z dna Warty czołgu Valentine Mk IX, co moim zdaniem klasyfikuje się jako wydarzenie roku. Pojazd został wydobyty w dobrym stanie, zachowały się nawet skórzane okucia krzesełek załogi! Pracy przy nim mnogo i minie jeszcze wiele miesięcy zanim ujrzymy model w odrestaurowanym stanie. Jaka jest obecna kondycja maszyny? Tego jeszcze nie wiem, ale wiem że sprawdzenie informacji na ten temat będzie jednym z zadań na najbliższe dwanaście miesięcy.

  • W marcu najważniejszym wydarzeniem można śmiało rzecz rangi światowej, był doroczny Tiger Day. Cóż może być bardziej ważnego w świecie pancernych maszyn od jedynego Tygrysa na chodzie. Brytyjczycy mają szczęście, albo sobie w nim pomagają. Bez wątpienia wykazali się zdrowym rozsądkiem po schwytaniu legendarnej maszyny. Rozebrali ją na części pierwsze, opisali, napisali podręcznik, a następnie złożyli. Czołg posłużył swego czasu do opracowania koncepcji Centuriona, a dziś cieszy oczy i uszy miłośników broni pancernej, jeśli zechcą tylko wybrać się do Bovington. Ile takich Tygrysów, królewskich i Panter było na ziemiach polskich po wojnie, a ile z nich stoi w naszych muzeach?

  • Kwiecień stał pod znakiem intensywnych prac remontowych jakie w Poznaniu przechodził IS-2, czyli radziecka odpowiedź na Pzkpfw VI. Pancerni magicy dość długo walczyli z ciężkim czołgiem. Wymieniali elektrykę, poprawiali układ napędowy, pojazd został odmalowany od wewnątrz oraz na zewnątrz. Dzięki poświęceniu, talentom i chęci wspomnianych magików, pojazd już niecałe dwa miesiące później mógł prezentować swoje możliwości defiladowe licznie zgromadzonym Poznaniakom.

  • Maj był kolejnym miesiącem, w którym działo się bardzo dużo. Najważniejszym wydarzeniem tego miesiąca była informacja o rychłym sprowadzeniu do Polski brytyjskiego Cromwell’a, którym walczyli pancerniacy generała Maczka. Jedno z mediów podkręciło sprawę sugerując, że pojazd zostanie odmalowany w barwach czołgu, w którym służył legendarny dowódca. Odrestaurowany pojazd miał mieć namalowane na pancerzu Hela. Jak się okazało później, była to przedwczesna informacja, a do Polski trafił ostatecznie nie Cromwell, a Centaur, który służył szkoleniom. Jedyną, aczkolwiek zasadniczą różnicą pomiędzy obydwoma czołgami, był silnik.

  • Z ziemi wzbijmy się ku przestworzom, albo wręcz zanurkujmy, gdyż w czerwcu brytyjskim naukowcom udało się wydobyć z dna kanału La Manche dwusilnikowy niemiecki samolot Dornier Do-17. Obecni odrestaurowywany eksponat spoczywał w wodzie od 1940 roku. Chwileczkę, ale na jakiego wała piszę o samolocie skoro to blog o czołgach. To zasadnicza różnica aczkolwiek blog jest opowieścią o modelach, a przyznacie, że samoloty mieszczą się w tej kategorii ;).

Już po świętach przedstawię wam pozostałe sześć wydarzeń mijającego roku, które w moim odczuciu były ważne. Macie inne propozycje? Podzielcie się nimi w komentarzu 😉

Czołgiem!

 

Modelstory 21 grudnia 2013 GŁÓWNA, NIUSY