ODRESTAUROWANY PANZER IV STANIE W MUZEUM W KOŁOBRZEGU

Czołgi to bardzo fajne “zabawki” które, dumnie prezentują się na defiladach, manewrach, a także w muzeach. Miodnie ogląda się modele redukcyjne, duża część zwłaszcza młodszych panzermaniaków rozgrywa setki wirtualnych potyczek. Rzadko mamy okazję oglądać “ciemną stronę mocy” czyli to co zostaje z czołgów zostaje w razie trafienia.

Na pierwszy rzut oka, czołgi są potężnie opancerzonymi maszynami. Laikom może wydawać się, że załodze nic nie grozi, ale nic bardziej mylnego, zwłaszcza w czasach gdy dostępna jest cała gama środków przeciwpancernych. Najprostszymi i najtańszymi są przenośne wyrzutnie rakiet przeciwpancernych, czasy koktajlu Mołotowa już dawno temu minęły. W internecie można znaleźć całą masę zdjęć prezentujących wraki maszyn, a w zasadzie to co z nich zostało.

cztery-panzer-czolg-pojazd-panzerIV

Panzer IV podczas załadunku na lawetę. fot. www.odkrywca.pl

Na YT można zobaczyć efekt ostrzału syryjskiego T-72 z ręcznej wyrzutni przeciwpancernej. Cztery sekundy. Zaledwie tyle mają oszłołomieni, jeśli nie na wpół przytomni czołgiści na ewakuacje z piekarnika. Widok buchającego ognia z wieży na wysokość 10-ciu metrów jest przerażający i szczerze mówiąc nakazuje w zupełnie inny sposób patrzeć na czołgi. W muzeach ogladamy najczęściej całe maszyny, ale niebawem w Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu będziemy mieć pewien wyjątek.

Pod Stargardem Szczecińskim w 2011 roku został odnaleziony i wydobyty Panzerkampfwagen IV. Teraz przechodzi renowację w Pławcach pod Poznaniem. Fakt ten cieszy rzesze miłośników broni pancernej w naszym kraju. I tu dochodzimy do niezwykłego sposobu renowacji. Czołg zostanie odbudowany wyłącznie w połowie. Pozostawiony zostanie obszar zniszczeń, czyli miejsce eksplozji, która nastąpiła po trafieniu pojazdu jednym z pocisków. Ciekawy pomysł. To da do myślenia, z jednej strony odrestaurowany opancerzony pojazd, który musi kojarzyć się z potęgą. Z drugiej strony wrażliwa na ostrzał trumna dla pięciu członków załogi.

panzerIV-czolg-wydobycie

Wanna czołgu Pzkpfw IV skrywana była przed “światem” niemalże 70 lat. fot. www.radioszczecin.pl

Według muzealników z Kołobrzegu, tak odrestaurowanego pojazdu pancernego, nie ma w żadnym europejskim muzeum, dlatego też Panzer IV spod Stargardu będzie nie lada gratką dla miłośników broni pancernej. Powoli z każdym rokiem zwiększają się zasoby naszych muzeów jeśli chodzi o niemiecki sprzęt pancerny czasów II wojny światowej. Tu “czwórka” tam “trójka”. Stug “trzeci” i “czwarty”, to wszystko cieszy, ja tam jednak czekam na Tygrysa. Wierzę, że gdzieś tam w Polsce “śpi” i czeka spokojnie na swojego odkrywcę.

 Źródło: www.gk24.pl

Modelstory 22 sierpnia 2014 GŁÓWNA, NIUSY