MEDIUM MK III, LĄDOWY PANCERNIK W “AKCJI”

Symbolem brytyjskiego czołgu średniego dwudziestolecia międzywojennego był bez wątpienia Medium Mk I i II. W połowie lat 20-tych zrodził się pomysł skonstruowania cięższego czołgu, który byłby rozwinięciem wspomnianych modeli. Tak powstały pojazdy serii A6, a następnie Medium Mk III.

Szesnastotonowce, pod taką nazwą znane są pojazdy, nad którymi prace rozpoczęto pod koniec lat 20-tych. Program nie cieszył się zbytnim entuzjazmem. W zasadzie na samym początku spodziewano się szybkiego opracowania konstrukcji przebijającej w osiągach Medium Mk I i II, jednakże już od samego początku nad projektem krążyło fatum. Wyprodukowano kilka prototypów, które używano jako jednostki eksperymentalne. Podczas testów uwidoczniły się problemy z jednostką napędową, skrzynią biegów oraz zawieszeniem. Opóźnienia w programie zbiegły się z kryzysem gospodarczym, który skutkował obcięciem wydatków zbrojeniowych. Wówczas wiadomo już było, że nowy pojazd nie wejdzie do produkcji masowej. W ciągu kilku następnych lat próbowano poprawić wadliwe podzespoły. Najwięcej problemów sprawiało wspomniane już zawieszenie. Ale zobaczmy jak to wyglądało od początku.

czolg-a6e1-sredni-model

Pojazdy serii A6 wzorowano na A1E1 Independent. Na pierwszy rzut oka, mniejszy czołg różnił się ilością wież. fot. Tanks Of The World, 1915-1945

Myśl stworzenia nowego czołgu pojawiła się w Royal Tank Corps w maju 1926 roku. Zaczęło się oczywiście od drobnych poprawek i modyfikacji Medium Mk I i II. Nie trzeba było czekać długo na specyfikację następcy. W lipcu tego samego roku dokument był gotowy. A6 tak roboczo nazwano serię nowych czołgów, które niebawem miały zasilić szeregi brytyjskiej armii. Waga pojazdów nie miała przekraczać 15,5 tony. Charakterystycznym znakiem miały być trzy wieże. Główna, w której mieściło się główne uzbrojenie oraz dwie mniejsze wyposażone w km-y. Pojazd miał być przystosowany do transportu koleją. Dokumentacja techniczna powędrowała do sprawdzonej już firmy.

Vickersowi zapewniono wolną rękę w gestii dizajnu. Inżynierowie mieli jednak trzymać się paru zasadniczych wskazówek. Przedział silnikowy miał znajdować się z tyłu, a bojowy z przodu. Model miał charakteryzować się lepszą sterownością niż jego poprzednicy. Sierpień i wrzesień 1926 roku to gorączkowe prace nad konstrukcją, a ściślej mówiąc sylwetką. Niebawem wizja była gotowa i szczerze mówiąc nie odbiegała ona zbytnio od pomysłów wykorzystanych przy A1E1 Independent. Zgodnie ze specyfikacją pojazd miał klasyczne ułożenie przedziałów.

czolg-a6e3-sredni-czolg

Dość ciekawym rozwiązaniem było zamieszczenie zbiorników z benzyną na zewnątrz kadłuba. fot. Tanks Of The World, 1915-1945

Pełnowymiarowa makieta gotowa była w marcu 1927 roku. To co zwracało uwagę to zbiorniki benzyny, które umieszczono na zewnątrz kadłuba. Pomimo tak niespotykanego pomysłu wydano zgodę na kontynuacje prac. Rozpoczęła się produkcja pierwszych dwóch prototypów, które gotowe były w następnym roku. Pierwszy z nich A6E1 charakteryzował się następującymi danymi. Ważył 17,5 tony, obsługiwało go 7 czołgistów. Uzbrojony był w szybkostrzelne działo kalibru 47 mm. Uzbrojeniem dodatkowym były km-y Vickersa w liczbie 5 sztuk kal. 7,7 mm. Załogę chronił pancerz grubości 9-14 mm, pojazd napędzany był silnikiem o mocy 180 hp produkcji Armstrong-Siddeley’a. Długość pojazdu 6,5 m, szerokość 2,69 m, wysokość 2,95 m. Prędkość pojazdu to 45 km/h.

A6E2 miał te same parametry, ale wyposażony był w silnik diesla Ricardo również o mocy 180 hp. Silnik ten wymieniono później na jednostkę wyprodukowaną przez Armstrong-Siddeley. W czerwcu 1927 roku A6E1 i A6E2 przystąpiły do długo oczekiwanych testów. Jednym z priorytetów projektu była mobilność. W moim odczuciu inżynierowie położyli ten temat w całości, o czym świadczą przeprowadzone próby. Kilkanaście ton masy i 180 konny silnik Ricardo nie było zbyt dobrym połączeniem. Zaraz zaraz, ktoś powie. Przecież parę zdań można wyczyta, że prototypy rozwijały prędkość 45 km/h co było jak na tamte lata dobrym osiągiem. Zgoda, ale maksymalna prędkość nie odzwierciedla czasu w jakim trzeba było osiągnąć ten magiczny punkt.

czolg-a6e2-sredni

A6E2 można rozpoznać po dwóch kopułach obserwacyjnych zlokalizowanych na głównej wieży. na fot. Tanks Of The World, 1915-1945

Ponadto czołgi są pojazdami, które powinny szybko zmieniać swoje położenie, a kluczem do tego jest przyśpieszenie, którego pojazd z silnikiem o mocy 180 hp i masą 17 ton mógł nie mieć. Testy wykazywały niedobór mocy co fatalnie wpływało na mobilność. Problem ten próbowano w późniejszym czasie rozwiązać wstawieniem potężniejszej jednostki. Jednym z takich pomysłów była koncepcja zamontowania dwóch silników Rolls-Royce’a Phantom, które połączone miały stanowić jeden zespół napędowy. Konieczność przebudowy i rozbudowy przedziału silnikowego była głównym powodem dla, którego pomysł ten zarzucono.

Bez wątpienia napęd był pięta achillesową prototypu. Inżynierowie musieli szybko poradzić sobie z tym problemem, ale problemy się piętrzyły gdyż oprócz jednostki napędowej, fatalnie sprawiało się zawieszenie. Vickers nie miał szczęścia do zawieszeń, gdyż problemy z tą częścią konstrukcji dawały o sobie znać już w Medium Mk I i II. W nowej konstrukcji wykorzystano modyfikację tamtych rozwiązań. Następne lata, aż do 1934 roku to ciągła modyfikacja i kolejne wersje zawieszeń. Dopiero zaangażowanie zewnętrznej firmy, pozwoliło rozwiązać ten problem. Miało to miejsce jednak dopiero w drugiej połowie lat 30-tych. Wówczas w dziedzinie konstrukcji pojazdów pancernych panowały już inne trendy, niż pod koniec lat 20-tych. 

medium-mkIII-czolg-model-medium-mkIII

Medium Mark III różnił się od prototypów serii A6 kształtem wieży. W Mk III nie miała ona już walcowatego kształtu. Dzięki temu uzyskano dodatkową przestrzeń z tyłu, z której korzystał dowódca. fot. www.wwiivehicles.com

Wróćmy jednak do czasu pierwszych testów. W lipcu 1927 roku przeprowadzono próby ogniowe. Zamontowane z przodu wieżyczki z dodatkowym uzbrojeniem okazały się kiepskim pomysłem. Najgorsze, że główne uzbrojenie, a było nim szybkostrzelne działo kalibru 47 mm, też nie sprawdzało się najlepiej w powierzonej mu roli. Pomimo licznych problemów w 1928 roku podjęto decyzję o budowie kolejnego prototypu. Był to A6E3 który nie różnił się zbytnio od poprzednich dwóch modeli. Wygląd i układ maszyny pozostały te same. Inne były wieżyczki, które przesunięto do przodu. W ten sposób próbowano osiągnąć lepszy środek ciężkości. W głównej wieży również dokonano kilku zmian. Poprzednia posiadała dwie kopuły, z których obserwację prowadzili dowódca i obserwator. W nowym modelu była tylko jedna przeznaczona dla dowódcy.

MarkIII-Medium-czolg

Medium Mk III podczas testów. fot. www.forum.axishistory.com

Konstruktorzy zdawali sobie sprawę z faktu, że zastosowany w poprzednich modelach silnik jest kiepski, mimo tego nie znajduję żadnych informacji aby zaradzili temu problemowi wstawiając mocniejszą jednostkę. Dopiero wiele lat później w 1937 roku, wyposażono pojazd w silnik Thorneycroft RY 12 o mocy 500 hp! Jak widać zmiana jakościowa, jednakże rok, w którym jej dokonano nie wróżył najlepiej przyszłości konstrukcji, która była już po prostu przestarzała.

Wreszcie w 1930 roku podjęto decyzję o budowie Medium Mk III. Na pierwszy rzut oka pojazd różnił się konstrukcją wieżyczki. Boczne ściany pozostały nachylone, ale na tym podobieństwa tej części czołgu się kończyły. Czołowa płyta pancerna została wydłużona przez co otrzymano wybrzuszenie. Konstruując Medium Mk III popełniono w zasadzie ten sam zasadniczy błąd. Zainstalowano silnik o mocy 180 hp. Dokładnie ten sam co w A1E1 i A1E3. Ostatecznie nie rozwiązane problemy ujawnić się miały na poligonie podczas testów. Tym razem oceny zarówno mobilności jak i siły ognia były zadowalające. Ogółem wybudowano trzy egzemplarze, których testy zakończyły się w 1933 roku.

dane-techniczne-mediummkIII

Program budowy czołgów serii A6, a następnie Medium Mk III, posłużył Brytyjczykom do przeprowadzenia wielu testów i eksperymentów. Czołgi charakteryzowały się łatwą obsługą. Pod tym względem przewyższały Medium Mk II. Doświadczenia i wnioski jakie udało im się wyciągnąć podczas wielu lat testów procentowały podczas produkcji czołgów szybkich, które Anglicy zaczęli produkować w latach 30-tych. Jak widać w wielu przypadkach lata 20-te charakteryzowały się powstawaniem konstrukcji, które służyły głównie testom. Działo się tak po części dlatego, że armie posiadały już czołgi, których nie zamierzano wymieniać. Na horyzoncie nie było widać konfliktu o takim znaczeniu jak wielka wojna i spodziewano się raczej wojen kolonialnych. Ponadto w 1929 roku uderzył kryzys, który zastopował wiele nowatorskich programów, także pancernych. Ironią jest fakt, że ten sam kryzys wyniósł do władzy siły polityczne, które stały się katalizatorem rozwoju nowoczesnych sił pancernych.

___________________________________________________________________________________________________________________________________________
The Royal Armoured Corps Tank Museum, The Inter War Period 1919-1939, Royal Armoured Corps Tank Museum, 1977
N.W.Duncan, Medium Marks I-III, Profile Publications Limited, Berkshire
P. Chamberlain, Ch. Ellis, Tanks Of The World, 1915-1945, Cassel & Co

www.ww2drawings.jexiste.fr

Modelstory 18 lutego 2014 BRYTYJSKIE, DZIECIŃSTWO, GŁÓWNA