M26 SUPER PERSHING, ŚREDNIO-CIĘŻKI CZOŁG

Pershing to amerykańska odpowiedź na niemieckie Pantery, gdyż umówmy się, Shermany przeznaczone były do zadań wspierających piechotę, a nie przełamań frontu. Problemem były jednak nie tylko Pantery, lecz także Tygrysy. Amerykanie tak zazdrościli Hitlerowi, że czołg średni jakim był Pershing, przechrzcili na czołg ciężki.

 

Cytując klasyka “matkę oszukasz, ojca oszukasz, życia nie oszukasz!”. Pershing co prawda ważył niemalże tyle co sowiecki czołg ciężki IS-2, ale do Tygrysa było mu bardzo daleko. Co prawda pojazd miał duże szansę w starciach z Panterą, jednakże z Tygrysem już niekoniecznie. Jednym z problemów była armata M3 kalibru 90 mm. Pocisk wystrzeliwany z tej armaty miał niezbyt dużą prędkość wylotową, a to było za mało na Pzkpfw VI. Nową jakością było ulepszone niemieckie działo “acht komma acht” KwK 43, która była nieco dłuższą wersją niż armata zamontowana w Tygrysie.

super-pershing-m26

Dopancerzony Super-Pershing, cięższy było od standardowego M26 o kilka ton. Powoedem wzrostu ciężaru był dodatkowy pancerz. Składał się on z wyciętych płyt pancernych. fot. www.noxem.cba.pl

Amerykanie postawili sobie za cel aby swoje czołgi wyposażyć w armatę co najmniej tak dobrą jak ta zastosowana w Tygrysie Królewskim. Jankesi zdecydowali się zmodernizować działo kalibru 90 mm i opracowali armatę T15, która miała 73 kalibry długości. Działo było dłuższe od montowanego w standardowych Pershingach, co umożliwiało wystrzeliwanie pocisku ze znacznie większą prędkością niż poprzednio. Prędkość wylotowa pocisku w nowej armacie wynosiła 1200 m/s, a w niemieckiej 88mm KwK 43, 1130 m/s. Teoretycznie amerykański czołg średni/ciężki, był w stanie penetrować pancerz Tygrysa Królewskiego, nawet z odległości 2600 metrów!

 

Sherman nie nadawał się do montażu tak potężnego działa. Od razu było wiadomo, że będzie to Pershing. Przyjrzycie się zdjęciom Super Pershinga. Armata T15 dominuje nad sylwetką tego 48 tonowego pojazdu. Jakżeby karykaturalnie wyglądał Sherman z takim działem? W styczniu 1945 roku w Aberdeen Proving Ground testowano pierwszy prototyp T26E1. Jakie wnioski? Z uwagi na większa armatę, załoga miała znacznie mniej miejsca w wieży, co przekładało się na gorsze warunki służby. Pojazd mieścił 50 pocisków 90 mm, które składowano wraz z łuskami. Po testach pojazd posłano na front do Europy.

T26E4-czolg-pojazd-model

Goły Super-Pershing bez dodatkowego pancrza, ale za to z niezwykle długim działem. fot. www.com-central.net

Planowano wyprodukować też dwa prototypy T26E4, a w planach była produkcja aż 1000 egzemplarzy tego pojazdu. Z informacji do których dotarłem wynika że udało się wyprodukować jedynie jeden egzemplarz T26E4. Co stało się z drugim? O tym za chwilę. Czołgi łatwo można zidentyfikować, a to z uwagi na dwa siłowniki, które zamontowano na stropie wieży. Równoważyły one niezwykle długą, jak na sylwetkę czołgu armatę. Z tyłu wieży dospawano ciężką przeciwwagę dla długiej lufy. T26E4 wyposażono w działo T15E2, które wymagało amunicji dzielonej, tzn. łuski i pociski składowano oddzielnie. Zupełnie jak w sowieckim IS-2. Drugi prototyp T26E4 został przekształcony w T26E3. Również ten pojazd miał armatę T15E2.

 

Wraz z zakończeniem wojny w Europie liczbę planowanych Super Pershingów zmniejszono do 25 egzemplarzy. Badania w Aberdeen Proving Ground prowadzono do początków 1947 roku. Dwuczłonowa amunicja nie zbierała pochlebnych recenzji. Z uwagi, że wojna się kończyła, a Japończycy nie posiadali sił pancernych na miarę Niemców, zainteresowanie Super Pershingiem spadło.

super-pershing-t26-model

Zwykły i Super Pershing na warsztacie modelarskim. Doskonale widać różnice. Oprócz wydłużonego działa jest także dodatkowy pancerz oraz przeciwwaga dospoawana z tyłu wieży. fot. www.panzerserra.blogspot.com

 

Ostatnio na fanpejdżu dyskusję wywołały doniesienia jednego z Was drodzy czytelnicy o pojedynku jaki miał dojść pod koniec wojny pomiędzy Super Pershingiem, a Tygrysem Królewskim. Pojedynek miała wygrać amerykańska maszyna. Piszę w formie przypuszczenia gdyż, część z Was podważa autentyczność tego pojedynku wrzucając go do szufladki “mity”. Do spotkania miało dojść 21 kwietnia w Dessau w czasie kiedy niemieckie czołgi nie posiadały już paliwa, ani tak dobrego pancerza jak bywało to w poprzednich latach.

 

Dowódcą amerykańskiego czołgu był Joe Maduri, który szlak wojenny rozpoczął w na plażach Normandii. Pojedynek miał rozgrywać się w odległości 600 metrów. Pierwszy ogień otworzyli amerykanie, ale uderzyli w Tygrysa pociskiem burzącym, który po prostu odbił się od niemieckiego pancerza. Według zeznań załogi Niemcy otworzyli ogień do jankesów, ale mieli oni spudłować. Dopiero drugi, przeciwpancerny pocisk miał przeniknąć do składu amunicji Tygrysa, co skończyło się potężną eksplozją.

 dane-techniczne-czolg-super-peshing-nowy

Spotkanie miało trwać 20 sekund i miało dość duży oddźwięk propagandowy (są doniesienia prasowe z tego wydarzenia). Amerykanie nie przodowali w dziedzinie broni pancernej. Ich czołgi odstawały od konstrukcji niemieckich oraz sowieckich. Jankesi zazdrościli nie tylko Tygrysów Królewskich lecz również IS-2, a na horyzoncie pojawiały się już IS-y-3. Po części zgodzę się z osobami, które pod wątpliwość poddają fakt takiego pojedynku. Dzięki zwycięstwu i to nie byle z kim, a samym Tygrysem Królewskim pozwoliło Amerykanom puścić w świat (zakomunikować Sowietom) informację o posiadaniu super czołgu, zdolnego zniszczyć legendarnego Tygrysa Królewskiego.  A nazwa tego czołgu Was nie zastanawia? To nie był M26 Pershing T1590 mm lecz Super Pershing. Czy znacznie inny czołg, który w nazwie ma człon “Super”?

___________________________________________________________________________________________________________________________________________
P. Chamberlain, Ch. Ellis, Tanks Of The World, 1915-1945, Cassel & Co
R. Hunnicutt, Sherman, A History of the American Medium Tank, Presidio Press,
www.moderndrawings.jexiste.be

Modelstory 26 sierpnia 2014 AMERYKAŃSKIE, GŁÓWNA