LIOGKIJ KOLIESNO-GUSIENICZNYJ TANK BT-5

 

Tak po rosyjsku brzmi pełna nazwa BT-5, którego produkcję rozpoczęto w 1932 roku. Nowy model był efektem doświadczeń jakich armia czerwona doznała wskutek korzystania z BT-2. Dziś prezentuję Wam model, który w ciągu kilku lat wyewoluował do T-34.

 

Historia czołgów BT wiąże się z adaptacją przez Rosjan rozwiązań, które wdrażał Walter Christie w latach 20-tych. US Army nie była zainteresowana rewolucyjnym zawieszeniem wynalazcy, który koniec końców musiał z czegoś żyć i zdecydował się sprzedać licencję zainteresowanym państwom. Jednym z nich był ZSRR, który zakupił prototypowy egzemplarz i rozpoczął własną produkcję. Tak powstał najpierw BT-2, a następnie BT-5 i BT-7. Pod koniec lat trzydziestych był kośćcem radzieckich sił pancernych. Zanim doszło do Barbarossy, podczas której tysiące czołgów BT miało zetrzeć się z Panzerwaffe, czołg ten wziął udział w dwóch konfliktach. W wojnie domowej w Hiszpanii był na wyposażeniu brygad rewolucyjnych, gdzie stawiał czoła włoskim tankietkom oraz niemieckim panzerom I i II. Te modele łatwo rozpoznać po charakterystycznym malowaniu wieży.

czolg-bt-malowanie-model

U góry malowanie z czasów wojny domowej w Hiszpanii. po środku druga połowa 1939 roku, na dole malowanie z 1942 roku.

Kolejną kampanią w której czołgi te wzięły udział była “Talvisota” czyli wojna zimowa. W założeniach radzieckiej generalicji wojna miała być szybka i przyjemna. Niedostępny teren i fatalne dowodzenie sprawiły, że pojazd ten stał się łatwym celem “łowców czołgów”. Jedynymi wnioskami jaki Rosjanie wyciągnęli z przeciągającego się konfliktu była nauka odpowiedniego maskowania sprzętu w porze zimowej. Atutem czołgu była niewątpliwie prędkość 65 km/h jaką rozwijał dzięki mocnemu silnikowi, zawieszeniu typu Christie, a także cienkiego pancerza (ok 13 mm), co przekładało się na małą masę modelu. Coś jednak za coś. Wspomniany pancerz był bolączką gdyż były go w stanie skruszyć w zasadzie wszystkie niemieckie działa ppanc. Chaos jaki panował w liniach Armii Czerwonej w pierwszej fazie trwania Barbarossy uniemożliwiał z kolei wykorzystanie atutu szybkości. Dużym wyzwaniem dla modelarzy będzie na pewno sklejenie czołgu w taki sposób aby przedstawiał wrak z którejś z wymienionych kampanii. Można jednakże pokusić się o stworzenie sprawnego pojazdu z dowolnym malowaniem. Możliwości jest wiele, pytanie tylko, którą wybierzecie Wy.

 

BTzobacz szczegoly

Modelstory 19 stycznia 2014 GŁÓWNA, MODELARSKIE