LIGHT TANK MK I – PIERWSZY BRYTYJSKI CZOŁG LEKKI

Okres międzywojenny charakteryzował się dość dużym rozwojem czołgów średnich oraz lekkich. Te ostatnie zyskały sobie popularność zwłaszcza w okresie wielkiego kryzysu gospodarczego. Ich zaletami były niskie koszty i łatwość produkcji. Wielu teoretyków było zdania, że duża liczba małych pojazdów koniec końców przechyli szalę zwycięstwa w ewentualnej wojnie na korzyść strony posiadającej właśnie tego typu maszyny.

Tę koncepcję z powodzeniem wdrażali już podczas wielkiej wojny Francuzi w postaci Renault FT oraz tzw. „teorii pszczoły”, więcej na jej temat pisałem już tutaj. W skrócie, chodziło w niej aby Niemców nakryć dużą liczbą małych czołgów uzbrojonych w lekkie działo lub karabin maszynowy. I to się Francuzom udało. Problem w tym, że wówczas Niemcy nie posiadali jeszcze czołgów. Zaraz jaki problem, przecież w latach 20-tych i 30-tych Niemcy również nie posiadali czołgów i ich mieć nie mogli bo przecież w traktacie wersalskim tak było napisane.

a4e1-czolg-model

A4E1 – pierwszy ever brytyjski prototyp czołgu lekkiego. Niebawem wyewoluuje on w Light Tank Mk I. fot. Tanks Of The World, 1915-1945

No właśnie. Żyjąc pod kloszem owego traktatu, z dala od granicy młodą i niestabilną niemiecką demokracją oraz krajem rad dążącym do ogólnoświatowej rewolucji, Anglicy konstruowali różnego rodzaju czołgi. W ostatnich miesiącach co rusz piszę o nowych modelach, które wyszły ze „stajni” Carden-Loyd’a bądź Vickersa. Pojazdy te zdobywały sobie popularność w krajach europejskich. Sami Anglicy byli z nich na ogół zadowoleni. Część kierowano na eksport, a część wprowadzano do produkcji. Celowo nie pisałem masowej gdyż to nie wypada. We wrześniu 1939 roku, brytyjskie siły pancerne, miały porównywalną ilość czołgów do ilości jaką dysponowało wówczas Wojsko Polskie. Niby nic, weźmy jednak pod uwagę fakt, że Anglia wówczas to jeszcze Imperium Brytyjskie posiadające kolonie na całym świecie i pełniące rolę strażnika, jeśli nie pokoju to przynajmniej własnych interesów. Przyznacie, że liczba ta nie jest imponująca i dość blado wypada przy siłach pancernych III Rzeszy, nie mówiąc już o wojskach pancernych ZSRR.

Light Tank Mk I

No dobrze ja tu o czołgach miałem pisać a trochę zjechałem z tematu. Dziś będzie o pierwszym lekkim czołgu jaki udało się wybudować na wyspach brytyjskich. Było to na przełomie lat 20-tych i 30-tych. Anglicy mieli małe ale dość udane doświadczenia z lekkimi pojazdami gąsienicowymi. Ich sztandarowy wówczas projekt Carden-Loyd Mk VI zdobył popularność w wielu krajach Europy. Co popychało armie do zamawiania tego typu pojazdów? Musimy sobie uzmysłowić, że w ówczesnym świecie, początek i połowa lat 20-tych, zaledwie kilka krajów było w stanie produkować własne czołgi. Były to USA, Francja, Anglia i Niemcy. Włosi coś tam próbowali, ale wszystkie ich projekty bazowały na koncepcjach rozwijanych w Anglii bądź Francji. Reszta gospodarek nie była w stanie opracować i wyprodukować udanego czołgu, a jakieś siły pancerne trzeba było mieć. Ta sytuacja zmieni się w latach 30-tych. Do tego wąskiego klubu będą dołączać nowe państwa. Przechodząca industrializacje Rosja Sowiecka oraz Polska. Dlatego też zaraz po wielkiej wojnie dużą popularnością cieszył się Renault FT, a w połowie lat 20-tych Carden Loyd MK VI. Pojazdy te były tanie, łatwe w produkcji i można było posłać je w kolonie co było dobrym argumentem zwłaszcza dla Anglików.

a4e10-czolg-model

Czego to Ci angole nie wymyślą. Jedna z wersji Light Tank Mk I, czyli A4E10. Brak kontynuacji tej koncepcji w dalszych projektach wskazuje, że była ona chybiona. fot. Tanks Of The World, 1915-1945

Nic więc dziwnego, że na początku lat 30-tych rozpoczęto konstruować Light Tank Mk oparty właśnie na koncepcji Carden-Loyda.. Do II wojny światowej powstało sześć wersji lekkiego czołgu Mk I,II, III, IV, V i VI w wielu odmianach. Z niektórych podczas II WŚ korzystali sami Niemcy ;). Dziś postaram się w przybliżeniu pokazać pierwsze pięć, ten ostatni zostawię na okres II wojny światowej. Producentem był nie kto inny jak Vickers Armstrong Ltd, który garściami czerpał z doświadczeń wykupionej parę lat wcześniej firmy Carden-Loyd Mk VI. Właśnie czołg rozpoznawczy stanowił podstawę do stworzenia dwuosobowego czołgu lekkiego Mk I. Był on jednak bardziej zaawansowany. Już sam fakt posiadania cylindrycznej wieży uświadamiał, że mamy do czynienia z czołgiem, a nie pojazdem rozpoznawczym. Uzbrojony był w karabin maszynowy Vickersa kalibru 7,7 mm, który chłodzony był wodą.

Charakterystyczną cechą czołgu lekkiego Mk I (A4E2-A4E5), było zawieszenie składające się z dwóch wózków. Do każdego montowano po dwa koła nośne przymocowane do resorów piórowych. Opancerzenie pojazdu oscylowało w granicach 14 mm. Dokładnie takiej samej grubości były pancerze legendarnych, romboidalnych Marków z czasów wielkiej wojny. Ten pancerz nie był odporny na ogień karabinów maszynowych wyposażonych w amunicję przeciwpancerną, a pamiętajmy, że w latach 30-tych dość szybko rozwijała się broń przeciwpancerna. No ale przyjmijmy, że konstruktorzy stawiali głównie na mobilność. Pojazd napędzany był silnikiem o mocy 59 hp Meadows. Silnik był w stanie rozpędzić czołg do prędkości 48 km/h. Nie tak źle. Krótko mówiąc mamy tu obraz czołgu o słabym opancerzeniu, słabym uzbrojeniu ale dobrych właściwościach jezdnych. Ważył 4,8 ton, długość to 4,01 m, szerokość 1,70m wysokość, 1,85 m.

a4e6-czolg-model

A4E6 pierwszy z ukształtowanych Light Tank Mk I. Koła nośna są dość podobne do tych zastosowanych w Pzkpfw I. Czy tylko mi się tak wydaje? fot. Tanks Of The World, 1915-1945

Jeśli dobrze się przyjrzycie to znajdziecie podobieństwa zawieszenia tego pojazdu z PzKpfw I. Widać, że również Niemcy czerpali z brytyjskich doświadczeń. No ale trudno im się dziwić skoro Anglia była wówczas krajem wiodącym w dziedzinie konstruowania broni pancernej. Wielokrotnie powoływał się na nich w swoich pracach Heinz Guderian. Zanim powstał Mk II, spod ręki kreślarzy wyszedł Light Tank Mk IA. Wyprodukowano wersje oznaczone od A4E6 do A4E10. Pojazd był w zasadzie taki sam, ale posiadał nieco większą wieżę. Eksperymentowano też z uzbrojeniem. Oprócz wspomnianego Vickersa 7,7 mm montowano też karabin kalibru 12,7 mm. Od wersji A4E8 wprowadzono zmodyfikowane zawieszenie sprężynowe Horstmann. Testowano również kilka silników. Był wśród nich także Ricardo o mocy 65 hp. Ciekawostką jest też fakt, że dzięki testom przeprowadzonym w kolonii indyjskiej, Vickersowi udało się wygrać zlecenie na produkcję pojazdów tzw. India Pattern.

Light Tank Mark II

A4E13-A4E15 czyli Light Tank Mk II to już nieco inny pojazd. Główna zmiana w porównaniu do poprzednika to lokalizacja silnika oraz skrzyni biegów po prawej stronie kadłuba. Kierowca oraz dowódca co zrozumiałe siedzieli teraz z lewej strony. Do 1931 roku udało się wyprodukować 16 egzemplarzy tego pojazdu. Kadłub był identyczny do stosowanego w poprzednim modelu. Tym razem pojazd wyposażono w silnik Rolls-Royce o mocy 66 hp. Ważył nieco mniej niż Mk I, bo 4,5 tony. Był też krótszy. Jego wymiary to 3,5 m, długości 1,90 m, szerokość i 1,90 m wysokości. Zanim zakończę opisywać ten model warto jeszcze nadmienić, że dwa spośród wyprodukowanych egzemplarzy służyły jako pojazdy eksperymentalne. Testowano możliwość produkcji czołgów pływających. W tym celu do kadłuba, z każdej strony, zamontowano potężne, zakrywające całą sylwetkę, pływaki. Każdy z nich wyposażony był w silnik i w ten oto sposób maszyna wprawiana była w ruch. Proste, ale czy skuteczne? Wiem tyle że próby prowadzono w Portsmouth oraz Hayling Island. Dodam jeszcze, że Mk II miał nieco odchudzony pancerz. Tym razem dochodził do 10 mm.

model-czolg-light-tank

A to już Light Tank Mk II. Rzuca się w oczy inna wieża, która charakteryzowała się innym kształtem oraz wiekością, niż te stosowane w poprzedniej wersji. fot. Tanks Of The World, 1915-1945

Podobnie jak w przypadku Mk I również w Mk II powstała wersja rozwojowa, a nawet dwie oznaczone kolejno Mk IIA oraz Mk IIB. Ten pierwszy został wyprodukowany w ilośći 29 egzemplarzy, drugi 21 egzemplarzy. Różniły się od poprzednika rozkładem zbiorników paliwa. Powstała też wersja przeznaczona dla kolonii i był to Mk IIB Indian Pattern, a jego produkcję zlecono w 1932 roku.

Na początku 1933 roku do służby wszedł Light Tank Mk III. Był podobny do MK II. Różnic można doszukiwać się w wymiarach wieży, która była mniejsza oraz grubości pancerza, który dochodził teraz grubością do 12 mm. Nie zwracano jednak uwagi na bezpieczeństwo załogi, a łatwość i szybkość produkcji. Pojazd wyposażony był w silnik Rolls-Royce’a o mocy 66 hp. Do 1934 roku wyprodukowano ogółem 36 egzemplarzy tej wersji. Rok wcześniej wyprodukowano eksperymentalną, odchudzoną, indyjską wersję tego czołgu. (A4E19) miał zmniejszoną grubość pancerza, która wynosiła teraz zaledwie 7 mm. Odchudzony Vickers Light Tank ważył 3,4 tony, a silnik osiągający moc 90 hp był w stanie rozpędzić maszynę do prędkości ponad 60 km/h!

Light Tank Mk III, IV i V

A4E20 to kolejny lekki czołg wyprodukowany specjalnie na obszar kolonii indyjskiej. Tzw wzór nr 2, w którym zmodyfikowano wieżyczkę oraz pancerz. Tym razem z większą troską pomyślano o załodze, którą chronił pancerz grubości 11 mm, oczywiście w tych najwrażliwszych miejscach. Wzrosła też waga do 3,9 tony, co ciekawe nie zmalała prędkość pomimo tego, że czołg napędzany był tym samym silnikiem co wcześniejsza wersja. To jedna teoria. Druga bardziej prozaiczna podpowiada, że źródło z którego korzystałem ma błąd.

light-tank-mkIII

Prezentowany na tym zdjęciu Mk III charakteryzował się pancerzem grubości 11 mm. W latach 30-tych było to już stanowczo za mało, czyżby Anglicy sądzili że pociski da się w przyszłości wymanewrowywać? fot. Tanks Of The World, 1915-1945

Kolejnym wariantem był Light Tank Mk IV. Nowa seria została wyprodukowania w 1934 roku. Nowy, stary czołg był cięższy od poprzedników, ważył 4,6 tony, załoga składała się z dwóch osób. Zmodyfikowano w nim zawieszenie, zainstalowano słabszy silnik osiągający moc 88 hp. Pojazd był w stanie osiągać prędkość 56 km/h. Zwiększono też grubość pancerza, która tym razem dochodziła do 12 mm grubości. Pojazd ważył 4,6 tony, był długi na 3,4 m, miał 2,1 m wysokości, a szeroki był na 2,06 m.

Największe zmiany poczyniono dopiero w Light Tank Mark V, w którym służbę pełnił, dodatkowy, trzeci członek załogi. To zasługa większej, dwuosobowej wieży, która wyposażona była dodatkowo w kopułę dla dowódcy. Ponadto większy był przedział bojowy. Uzbrojony był zarówno w karabin maszynowy Vickersa kalibru 12,7 mm oraz 7,7 mm. Do 1934 roku wyprodukowano zaledwie 12 egzemplarzy. Łącznie wyprodukowano 22 czołgi tego typu. Ważył 4,5 tony. Osiągał prędkość 50 km/h. I to w zasadzie wszystkie z wartych odnotowania zmian w porównaniu z poprzednikiem.

Tyle wersji, że łatwo się w tym wszystkim pogubić. Zapewne duże problemy mieli królewscy logistycy z zabezpieczeniem części zamiennych dla każdego z pojazdów. Problem mógł wystąpić już podczas pokoju, a co dopiero podczas wojny. Sygnalizuję tę kwestię z uwagi na podobne działania, które podejmowano nico później w Berlinie. Tam również produkowano kilka mało seryjnych wersji jednego pojazdu. Wydaje się to być słuszną koncepcją, gdyż podczas eksploatacji wcześniejszych serii, na jaw wychodzą błędy konstrukcyjne oraz inne niedoróbki. Problem jak już wspomniałem przychodzi z częściami. Doskonale problem ten odczuli na własnej skórze Niemcy, zwłaszcza na froncie wschodnim.

Poniżej w mini galerii znajdują się kolejno Light Tank Mk IV i V.

 ___________________________________________________________________________________________________________________________________________
The Royal Armoured Corps Tank Museum, The Inter War Period 1919-1939, Royal Armoured Corps Tank Museum, 1977
P. Chamberlain, Ch. Ellis, Tanks Of The World, 1915-1945, Cassel & Co

www.ww2drawings.jexiste.fr

Modelstory 6 maja 2014 BRYTYJSKIE, DZIECIŃSTWO, GŁÓWNA