G1, ŚREDNI CZOŁG FRANCUSKI POŁOWY LAT 30-TYCH

Francja chociaż z wielkiej wojny wychodziła jako jedna z największych potęg pancerncyh, sprawę modernizacji i rozbudowy sił uderzeniowych zaniedbała w latach dwudziestolecia międzywojennego. Co prawda powstawały nowe projekty i pojazdy, ale ich konstrukcja uzależniona była od błednej koncepcji prowadzenia nowowczesnej wojny.

 

W latach 20-tych ubiegłego stulecia, we Francji, jak zresztą również w innych krajach toczył się spór odnośnie kształtu nowoczesnych sił zbrojnych. Ze względu na uwarunkowania społeczno-polityczne nad Sekwaną zwyciężyła koncepcja defensywna. Społeczeństwo miało dość wojen i strat ludzkich, a politycy wpatrując się w słupki zaproponowali antidotum jakim miała być Linia Maginota. Zamiast wojsk zmechanizowanych, nad Sekwaną miały dominować duże formacje piechoty wsparte czołgami. Tak też się działo i w trzeciej republice powstawały czołgi silnie opancerzone, lecz o słabych właściwościach mobilnych. Takie podejście do tematu sprawiło, że jeszcze w połowie lat 30-tych we Francji na próżno było szukać szybkich, dobrze uzbrojonych i opancerzonych czołgów.

prototyp-g1p-czolg

Czołg G1P, a w zasadzie prototyp, zamiast wieży, kopuła/dzwon z “oknami” zlokalizowanymi wokół. fot. www.chars-francais.net

Lata mijały, Niemcy wchodziły na ścieżkę szybkich zbrojeń, a we Francji, największej po ZSRR potędze militarnej, nadal myślano o obronie. Mimo to pod koniec 1935 roku wydano specyfikację dla nowego czołgu piechoty, który ważyłby 20 ton. Waga ograniczona była nośnością mostów pontonowych jakie były na wyposażeniu armii francuskiej. Miał on rozwijać prędkości 50 km/h na drodze, a w polu 20 km/h, zasięg 400 km. Wspomniane osiągi, łamały dotychczasowe standardy. Nowy projekt uzbrojony miał być w działo kalibru 47 mm oraz karabin maszynowy kalibru 7,5 mm. Pancerz miał mieć grubość 40 mm.

Wiosną 1936 roku zaproszono przedstawicieli francuskiego przemysłu do rozpoczęcia prac nad projektem zgodnym z powyższą specyfikacją. Jeśli sądzicie, że prace ruszyły z miejsca to was rozczaruję, a w zasadzie chyba nie. W czasach pokoju prace nad nowym rodzajem uzbrojenia wleką się niczym żółw w niezwykle upalne popołudnie. Jak można było sobie wyobrazić, tam gdzie demokracja nastąpiły tarcia odnośnie ostatecznych koncepcji projektu. Spór trwał wiele miesięcy i dopiero w październiku przedstawiono nowe założenia. Maksymalna prędkość 40 km/h, zasięg o połowę mniejszy tj. 200 km. Wzrósł natomiast pancerz do 60 mm, co odpowiadało rozwiązaniu zastosowanemu przez Sowietów w T-34. Czołg miał mieć pełną ochronę przed atakiem gazowym. Uzbrojenie miało zapewniać niszczenie wszystkich ówczesnych czołgów.

g1p-prototyp-czolg

Ten sam pojazd widok z przodu. Jak widać, wieża miała być zlokalizowana z lewej strony kadłuba, przynajmniej tak to wyglądało w prototypie. fot. www.chars-francais.net

Miał to być krótko mówiąc najlepszy ówczesny czołg we francuskiej armii. Pomimo licznych zawirowań i ciągłych dyskusji odnośnie nowych koncepcji na początku 1937 roku siedem przedsiębiorstw przedstawiło wstępne plany prototypów. Zaawansowana była propozycja ze stajni Renault. Jak wiemy firma miała już doświadczenia w budowie czołgów. Pierwszy prototp został zaprezentowany 31 października 1937 roku. W między czasie zmieniły się nieco specyfikacje. Pojazd miał być uzbrojony w mocniejsze działo tj. 75 mm, co sprawiało znaczne problemy. Większe działo pociągało za sobą konieczność zastosowania większej wieży, a więc wzrost masy pojazdu. Z tego też względu nie udało się utrzymać zaplanowanych 20 ton. Prototyp ważył bowiem 23-25 ton.

Tak narodziła się seria czołgów G, których produkcji masowej nigdy się nie doczekano. Char G1 to w zasadzie czołg wybudowany zgodnie z wyżej wymienioną specyfikacją. Ostatecznie powstało kilka prototypów. Wszystkie autoryzowane projekty otrzymały następujące nazwy:

  • G1L – Lorraine

  • G1R – Renault

  • G1B – Baudet Donon Rousel (BDR)

  • G1F – Fouga

  • G1P – SEAM

Dwa projekty nie doczekały się finalizacji. Mowa tu o firmach Somua oraz FCM. Firmy te nie były w stanie zrealizować nowego projektu a to z uwagi, że zajęte były już produkcją nowych czołgów Somua S35 oraz FCM 36. Jeśli myślicie, że zamian w specyfikacji więcej już nie było to jesteście w dużym błędzie. Nowa koncepcja która pojawiła się na początku 1938 roku, przewidywała, że nowy czołg ma ważyć 35 ton, a to ze względu na nowe długie działo kalibru 75 mm. Nowy koncept znacznie spowolnił prace nad dotychczasowymi projektami. Przedsiębiorcy niecierpliwili się gdyż, inwestowali coraz więcej pieniędzy, a decyzja o wyborze producenta znów się oddalała. Trudności w spełnieniu nowych warunków sprawiały, że firmy zaczęły się wykruszać. Renault nie był w stanie podać daty produkcji. Konkret podała firma SEAM, która określiła początek produkcji na przełom 1940 i 41 roku. Prototypy Fouga i BDR miały problemy z utrzymaniem limitu wagowego.

g1p-czolg-model

Niestety brakuje zdjęć pozostałych dziś opisywanych pojazdów, z tego też względu na tapecie nadal G1P. Tym razem widok z tyłu. fot. www.chars-francais.net

Na domiar złego w połowie 1938 roku pojawiła się uszczegółowiona specyfikacja, która jeszcze bardziej skomplikowała prace konstruktorom. Wojsko żądało aby czołg mieścił 100 sztuk pocisków do działa kalibru 75 mm, zaś karabin maszynowy miał być wykorzystywany również jako broń przeciwlotnicza. Do tego trzeba też dodać wymóg zastosowania silnika hybrydowego. Francuzi mieli w tej dziedzinie tradycje sięgające wielkiej wojny (St. Chamond). Podano też po raz pierwszy limity wymiarów. I tak szerokość miała wynosić 2,94 m, wysokość przedziału bojowego 1,2 m. Jak łatwo się domyśleć żaden z dotychczasowych projektów w lecie 1938 roku, nie był w stanie spełnić wszystkich nowych wymagań.

Powyżej przedstawiłem w skrócie historię samego pomysłu, natomiast teraz słów parę o projektach.

Char G1P

Był jedynym z najbardziej zaawansowanych projektów, które zaprezentowano zgodnie ze specyfikacją stan na 1935 rok. Prototyp gotowy był w grudniu w 1936 roku. Nie posiadał on ani silnika, ani wieżyczki, którą imitowała coś na kształt dzwonu z dużymi oknami. Prototyp ważył 23 tony. Już na etapie prezentacji wiadomo było, że docelowo będzie można zastosować silnik o mocy zaledwie 120 hp, co stanowiło połowę z wyjściowych założeń. Grudniowe testy nie pozostawiły złudzeń. Pojazd był w stanie rozpędzić się jedynie 14 km/h w terenie. Długość prototypu wynosiła 5,17 m, a załoga składała się z czterech czołgistów (kierowcy, strzelca i radio operatora). W 1937 roku pojazd doczekał się przebudowy, udało zainstalować się pierwotnie planowany silnik Hispano-Suiza o mocy 280 hp. Dla przykładu w radzieckich BT, królowały jednostki o mocy 400 hp. Pojazd posiadał sześć par dużych kół nośnych. Zmieniły się nieco wymiary. Szerokość zmalała z 2,94 m do 2,92 m, natomiast wysokość z 2,76 do 2,73 m.

czolg-g1p-prototyp

Drugi bok. Czołg miał sześć par kół, a w zasadzie rolek nośnych. Dość ciekawym zabiegiem było ukrycie górnej częśći zawieszenia za pancerną osłoną. fot. www.chars-francais.net

Pod koniec lat 30-tych, producent prototypu G1P, firma SEAM popadła w tarapaty finansowe, nadomiar złego zaszły duże zmiany w specyfikacji (wymóg długiej armaty kalibru 75 mm). Pomimo próśb o pomoc nie udało się ukończyć prototypu według nowych wymagań. We wrześniu 1939 roku wybuchła II WŚ. Prace rozwojowe ostatecznie zawieszono 10 września 1939 roku.

Char G1F

Zakłady Fouga jeszcze w 1937 nie miały gotowego żadnego prototypu. Zaprezentowano prototypowy pojazd. Niestety nie zachowały się rysunki ani zdjęcia owego pojazdu. Zamiast wieży, zaproponowano montaż głównego działa w kadłubie, zupełnie tak samo jak miało to miejsce w Char B1. Rok później szacowano, że masa pojazdu wzrośnie aż do 35 ton, ale to po dodaniu armaty wg specyfikacji z 1938 roku. Projekt zastopowano w 1939 roku, ale jeszcze przed wybuchem wojny.

Char G1B

G1-dane-techniczne

Długość 5,56 m, szerokość 2,80 m i wysokość 2,85 m to z kolei Char G1B. To największy i najcięższy ze wszystkich zaprezentowanych prototypów. Początkowo ważył 28,5 tony. Jednostką napędową był chłodzony powietrzem Potez o mocy 320 hp. Uzbrojeniem była haubica kalibru 75 mm, a czołg mieścił 70 sztuk amunicji. Zanim jednak w specyfikacji pojawiło się uzbrojenie główne kalibru 75 mm, prototyp uzbrojony był w działo kalibru 47 mm, z zapasem 102 sztuk amunicji. Tak naprawdę konieczność instalacji działa kalibru 75 mm, stanowiło nie lada wyzwanie dla inżynierów. Czołg z nową armatą był po prostu zbyt ciężki, do tego stopnia, że zdecydowano zainstalować się mocniejszy silnik Renault o mocy 350 hp. To rozwiązało problem słabej mobilności tylko połowicznie. W dodatku nowa wieża wymagała poszerzenia kadłuba a to znowu mogło skomplikować transport koleją przyszłych czołgów. Projekt zawieszono w dniu 10 września 1939 roku.

O pozostałych francuskich czołgach średnich końca lat 30-tych, czyli G1L oraz G1R w następnym tekście, który pojawi się w przyszłym tygodniu.

 ___________________________________________________________________________________________________________________________________________
www.chars-francais.net
www.moderndrawings.jexiste.be

Modelstory 2 września 2014 DZIECIŃSTWO, FRANCUSKIE, GŁÓWNA