FRANCUSKIE EKSPERYMENTY PRZEŁOMU LAT 20-TYCH I 30-TYCH

Wiosną 1928 roku francuskie Ministerstwo Wojny wyraziło chęć wyprodukowania czołgu o masie od 40 do 50 ton, który chroniony byłby pancerzem do 70 mm, a wyposażony byłby w działo kalibru 75 mm. Pomysł szybko spodobał się przedstawicielom armii. Ideą zafascynowany był także minister wojny. Dość szybko zweryfikowano wstępne założenia, modyfikując co niektóre z nich. Wstępne 70 mm pancerza zamieniono szybko na 100 mm, co w latach 20-tych i 30-tych było niespotykane. W lipcu w zakładach FCM, tych samych które wyprodukowały najcięższy czołg II wojny światowej, przeprowadzono wstępne oględziny założeń projektu.

 
1929 CHAR D’ARRET

Wiadomo było na pewno, że nowy czołg musi mieć możliwość transportu koleją, będzie uzbrojony w dwie armaty kalibru 75 mm o szybkostrzelności 12/15 strzałów na minutę. Bolączką była prędkość która miała wynosić zaledwie 5,6 km/h w zróżnicowanym terenie. Pancerz miał oscylować od 100 do 150 mm przód, boki i mniej wrażliwe miejsca od 60 do 70 mm. Szybko okazało się, że przy tych założeniach masa pojazdu rosła do 70-80 ton napędzanych przez dwa silniki elektryczne. Tak z grubsza prezentował się pierwszy projekt, drugi, który powstał w sierpniu 1928 roku przewidywał nieco mniejszą masę (65 ton) uzbrojony miał być w działo kalibru 75 mm typ morski. Czołg napędzać miały dwa silniki Jump-Harle o mocy 270 hp co miało zapewniać 6 km/h.

char-d-arret-czolg-francuski

Char D’Arret – monstrum miało pewnymi cechami przypminać okręt niż czołg. Wielki kryzys gospodarczy z 1929 roku przypieczętował jego los. rys. www.charsfrancais.net

Następne miesiące upływały pod znakiem modyfikacji zaprezentowanych projektów. Dużo czasu poświęcono na optymalizację miejsca wewnątrz i rozmieszczenie załogi. W lutym 1929 roku zaprezentowano zmodyfikowany projekt, który cechował się następującymi właściwościami:

  • uzbrojenie: działo kalibru 75 mm

  • waga: około 65 ton

  • pancerz: od 50 do 120 mm

  • prędkość: 6 km/h

  • zasięg: 80 km/h

Chociaż do kryzysu finansowego pozostało jeszcze parę miesięcy, to i tak już w kwietniu 1929 roku było wiadomo, że brak środków finansowych opóźni realizację ambitnego projektu. Minister wojny poinformował, że nie ma możliwości prowadzenia dalszych prac przed 1931 rokiem. Już miesiąc później projekt został przerwany. W ostatecznym układzie pojazd miał mieć następujące parametry:

szybki-lekki czolg

Szybki czołg lekki, miał ważyć nie więcej niż 3 tony. Czy jeden czołgista byłby w stanie skutecznie prowadzić ten pojazd? rys. www.charsfrancais.net

  • uzbrojenie: 120 mm armata

  • silnik: o mocy 500 hp

  • prędkość: 12 km/h

  • waga ok. 65 t

  • pancerz 15 mm – 50 mm

Jak widać postawiono na wzmocnienie siły ognia, ograniczono pancerz zwiększono możliwości jezdne. Czołg ciężki nie był jedynym typem nad jakim pracowano nad Sekwaną na przełomie lat 20-tych i 30-tych. Francuzi posiadali całą masę lekkich czołgów Renault FT. Próby jego modyfikacji spełzły na niczym. Armia wyrażała chęć zakupienia lekkiego czołgu, nic więc dziwnego, że niebawem rozpoczęto opracowywać założenia nowego lekkiego czołgu. Był nim AEM Char Leger Rapide.

 
1930 AEM CHAR LEGER RAPIDE

Mało o nim wiemy, ale można spokojnie stwierdzić, że prace nad „szybkim lekkim czołgiem” rozpoczęły się w 1930 roku. Miał go obsługiwać najprawdopodobniej jeden człowiek, miał ważyć 3 tony. W tamtym okresie francuscy inżynierowie eksperymentowali z nowym typem podwozia (przegubowe) i właśnie w tym projekcie miało takie się pojawić. Wieżyczka miała kształt ściętego stożka. Był to popularny w tamtym czasie kształt, który stosowano też m.in. w Vickersie E. Wieżyczka miała być wypośrodkowana w osi kadłuba. Konstrukcja miała mieć klasyczną budowę, z silnikiem zamontowanym z tyłu pojazdu. Nie wiadomo do końca jaka miała być grubość pancerza, uzbrojeniem miał być najprawdopodobniej karabin maszynowy. Nie wiadomo dlaczego i kiedy z projektu zrezygnowano. Najprawdopodobniej wojskowi widzieli w nim tylko modyfikację Renault FT, która może i była udana, ale w dość szybkim czasie zestarzałaby się.

aem-char-de-chasse

Bardzo ciekawy projekt ale z technicznego punktu widzenia. Chyba tylko we Francji mógł powstać czołgu z zawieszeniem przegubowym. Prawie jak przgubowe autobusy. rys. www.charsfrancais.net

Wojskowym mogła też nie podobać się koncepcja powierzenia całego pojazdu jednemu załogantowi. Wyobraźmy to sobie. Kierowca, który celuje, ładuje, strzela, porozumiewa się z innymi pojazdami, orientuje się w położeniu czołgu i ogólnej sytuacji. Kogo jeszcze nie wymieniłem? Strzelec no tak, trzeba przecież bronić się również przed piechotą. Czy jedna osoba była w stanie ogarnąć ogrom tych zdań? Chyba nie. Przedstawiciele wojska widzieli podobne próby jakie prowadzili Brytyjczycy w latach dwudziestych przy okazji rozwijania koncepcji lekkiego czołgu rozpoznawczego Carden Loyda. Wiedzieli że Anglicy zrezygnowali z pomysłu jednoosobowego pojazdu mając na pewno ku temu uzasadnione powody.

 
1930 AEM CHAR DE CHASSE

W 1930 roku pracowano także nad innym czołgiem, który miał być wyposażony w przegubowe podwozie. Jego załogę miało tworzyć dwóch mężczyzn, kierowca oraz dowódca, strzelec i radiooperator w jednym. Waga pojazdu miała wynosić około 8 ton. W zasadzie pojazd był po części wznowieniem koncepcji Renault FT ale w innym kształcie. Jego wymiary to 4,3 m długość, 1,84 m szerokość i 1,4 m wysokość. Niezbyt dużo, w zasadzie wysokością dorównywał ówczesnym tankietkom. Silnik miał być zamontowany z tyłu. Nie znam grubości pancerza, ale nie miał być gruby. Pojazd uzbrojony miał być w armatkę kalibru 25 mm bądź km kalibru 13,2 mm

 
SCHNEIDER LAURENT

Ostatni pojazd, który chciałbym dziś omówić w stopniu na który pozwalają dostępne źródła jest amfibia, którą zaprojektowała i zrealizowała firma Schneider, twórca pierwszego francuskiego czołgu. W 1928 roku wspomniana firma zaczęła prywatnie realizować przedsięwzięcie budowy pływającego czołgu, który na pierwszy rzut oka przypomina statek kosmiczny. Kadłub był nitowany, zawieszenie osłonięto pancerną płytą. Pojazd ważył około 10 ton, obsługiwany był przez 3 czołgistów. Uzbrojony w działo kalibru 37 mm, napędzany był chłodzonym cieczą silnikiem o mocy 100 hp. Był w stanie osiągnąć około 50 km/h na kołach, natomiast 30 km/h na gąsienicach. Na wodzie osiągał prędkość 15-20 km/h. Co do zawieszenia, jego wymiana wymagała 3 minut, a sam system został chyba zapożyczony z Czechosłowackiego patentu, który zastosowano parę lat wcześniej w czołgu KH-50 i jego późniejszych modyfikacjach.

___________________________________________________________________________________________________________________________________________
P. Chamberlain, Ch. Ellis, Tanks Of The World, 1915-1945, Cassel & Co
www.chars-francais.net

Modelstory 1 kwietnia 2014 DZIECIŃSTWO, FRANCUSKIE, GŁÓWNA