FORT CZERNIAKOWSKI OPANOWANY PRZEZ MIŁOŚNIKÓW MILITARIÓW

W sobotnie popołudnie dużym zainteresowaniem cieszył się Fort Czerniakowski w Warszawie. Ryk silników, mnóstwo ciężkiego sprzętu, ciekawość najmłodszych, zainteresowanie starszych. To Noc Muzeów, podczas której można było obejrzeć czołgi i inne pojazdy gąsienicowe z nieco innej perspektywy.

Dominowały konstrukcje radzieckie z okresu II wojny światowej, a także te powojenne. Zdarzały się też perełki, jak chociażby amerykańskie działo samobieżne M107.

Egzemplarz znajdujący się na stanie Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie uczestniczył w wojnie Wietnamskiej. Został zdobyty przez wojska Wietnamskie, a następnie trafił do Polski. Działo samobieżne jest konstrukcją z początku lat 60-tych ubiegłego wieku. W 1962 roku pojazd trafił na wyposażenie armii USA. Model uzbrojono w armatę M113 kal. 175 mm, służbę zakończył pod koniec lat 80-tych.

czolg-t55-noc-muzeow-muzeumwojskapolskiego

T-55U to podniesiony do standardu T-55A, T-54. Modyfikacje i przeróbki dokonywano w Polsce. fot. Towarzystwo Przyjaciół Muzeum Wojska Polskiego.

Wśród konstrukcji radzieckich dominowały czołgi pełniące służbę w Ludowym Wojsku Polskim w latach 1943-89. Ciekawscy mogli z bliska obejrzeć T-34, zarówno z krótszą armatą kalibru 76mm oraz te bardziej znane z działem kalibru 85 mm. Jeden z egzemplarzy z dłużą armatą wziął udział w tzw. koncercie na cztery silniki czołgowe, który testował wrażliwość „muzyczną” licznie przybyłych gości.

Polegał on na tym, że po kolei odpalane były następujące czołgi, T-34/85 T-55U T-55″Merida” oraz unikat jedyny w Polsce T-55 “Wołna”. Trzy silniki zawsze pracowały, a czwarty na zwiększonych obrotach, tak na zmianę przez 10 minut – wyjaśnia jeden z członków Towarzystwa Przyjaciół Muzeum Wojska Polskiego.

Wymienione wyżej pojazdy T-55U, T-55 „Merida” oraz T-55 „Wołna” to modele czołgu podstawowego, który na przełomie lat 50-tych i 60-tych był dumą wojsk tzw. bloku wschodniego.  Czołgi te były na wyposażeniu armii irackiej podczas dwóch wojen w Zatoce Perskiej. Model ten był dziesiątkowany przez bardziej zaawansowane technologicznie czołgi i lotnictwo „koalicji państw sprzymierzonych”.

czolg-t34-noc-muzeow-muzeum-wojska-polskiego

Po kolei od góry T-34/76, T-34/85 w zimowym malowaniu, T-34/85 w “standardzie”. fot. Towarzystwo Przyjaciół Muzeum Wojska Polskiego.

Słowo wyjaśnienia poszczególnych modeli. Produkowany w Polsce T-55U to tak naprawdę T-54 podniesiony do standardu T-55A. „Merida” system kierowania ogniem montowano od połowy lat 80-tych w czołgach T-55 AM. W latach 1999-2001 wycofywano te pojazdy ze służby. Ten, który można było obejrzeć podczas ostatniej soboty, trzyma się tak dobrze dzięki Grupie Rekonstrukcji Historycznych SMOK. Ostatni z wymienionej trójki T-55 „Wołna” jest jedynym egzemplarzem w skali kraju. Został sprowadzony na testy, rozłożony na czynniki pierwsze w Wojskowej Akademii Technicznej. To na jego podstawie powstała „Merida”, nad którą prace rozpoczęto na początku lat 80-tych.

Zapraszam do galerii zdjęć. Oddają znacznie więcej niż moje słowa. Ci, co nie byli niech żałują i czekają następnej Nocy Muzeów.

Modelstory 20 maja 2013 GŁÓWNA, NIUSY, WYDARZENIA