DISSTON TANK, KRYZYSOWY CZOŁG

Jak w prosty sposób zbudować czołg? Wystarczy wykorzystać podwozie traktora gąsienicowego i zamontować na nim pancerną skrzynkę z kilkoma karabinami, ewentualnie działem. Tak główkowali już w 1915 roku członkowie “Komitetu Statków Lądowych”. Podobnie myśleli przedstawiciele pewnej firmy amerykańskiej w latach 30-tych. Udało im się nawet wyeksportować za granicę kilka egzemplarzy dość osobliwej konstrukcji jaką był Disston Six Ton Tank.

Wielki Kryzys z przełomu lat 20-tych i 30-tych zastopował wiele projektów rozwoju broni pancernej. Doprowadził również do sytuacji, w której producenci zaczęli rozglądać się za połowicznymi, a przez to tańszymi rozwiązaniami. Tak m.in. postępowało kierownictwo Caterpillar Tractor Company, które wyspecjalizowało się w produkcji traktorów gąsienicowych. Chcąc podreperować budżet fimy, ktoś wpadł na pomysł aby połączyć traktor gąsienicowy z pojazdem pancernym i tak powstał dość pokraczny ale jednak czołg. To Disston Six Ton Tank.

 

czolg-disston-tank

Grill chłodnicy z przodu zdradza że Disston Tank był niezwykłym czołgiem. fot. www.aviarmor.net

Plusem tej koncepcji była niemalże nieskończona liczba części zamiennych, gdyż traktorów gąsienicowych jak i części zamienny było bardzo dużo. Jak na prowizorkę bo tak należy interpretować połączenie czołgu z traktorem, nowa konstrukcja miała mieć całkiem dobre jak na początek lat trzydziestych uzbrojenie, a także opancerzenie (szczegóły w tabeli a końcu tekstu). Główną siłą ognia miało być działko kalibru 37 mm, które mieściło się w obracanej wieży. Uzbrojeniem dodatkowym był karabin kalibru 7,62 mm. Zaprojektowano dwa warianty, które różniły się między sobą wielkością kadłuba oraz pewnymi niuansami konstrukcyjnymi.

disston-tank-afganistan

Wersja afgańska z wieżą i działkiem kalibru 37 mm. Pojazdy te przez Pakistan przybyły wprost do Kabulu w drugiej połowie lat 30-tych. fot. www.aviarmor.net

Była to bardzo prosta konstrukcja. Zawieszenie składało się z czterech par kół nośnych oraz dwóch par rolek napinających gąsienice, które montowano u góry. Gąsienice napinane były również przez tylną parę kół. Z przodu znajdowała się z kolei para koł napędowych. Krótko mówiąc nic nadzwyczajnego i odkrywczego. Pojazd napędzany był silnikiem o mocy 35 hp, który zamontowano, jak to w ciągnikach bywa z przodu konstrukcji. Podobne rozwiązania stosowano w konstrukcjach, których genezy można szukać w czasach wielkiej wojny tj. LK II, czy też amerykański T1 Light Tank.

czolg-disston-pojazd

Silnik mieścił się z przodu nic więc dziwnego, że wejście znajdowało się z tyłu. Wzorem takich konstrukcji jak LK II, czy też T1 Loght Tank. fot. www.aviarmor.net

Nałożenie skrzyni pancernej na standardowe zawieszenie traktora gąsienicowgo wymagało jednak wprowadzenia kilku modyfikacji do konstrukcji. Problemy wynikały głównie ze stanowiskami załogi, na którą składały się trzy osoby: kierowca, dowódca i strzelec. Ok, czołg jest ale kto zdecyduje się na zakup takiego potworka? Przedstawiciele firmy, która zajęła się produkcją Disston Tank nawiązali kontakt z armią amerykańską, a ściślej rzecz biorąc z korpusem marines. Producentowi udało się sprzedać kilkanaście egzemplarzy. Próbowano również trafić na rynek azjatycki, a ściślej rzecz ujmując do Chin.

disston-tank-czolg

Nie była to zbyt udana konstrukcja zarówno pod względem osiągów jak i samej sylwetki. Nie ma się też co dziwić w końcu to sładak traktora i pojazdu opancerzonego. fot. www.aviarmor.net

W dostępnych źródłach nie ma jednak potwierdzenia aby chociaż jeden egzemplarz trafił do państwa środka. Był jednak kraj, który wyraził zainteresowanie czołgiem wybudowanym na podwoziu traktora. Był nim Afganistan. Państwo to nie miało wystarczających środków aby zamówić kilkanaście czy też kilkadziesiąt egzemplarzy tradycyjnych czołgów, ale mógł pokusić się na zakup konstrukcji takiej właśnie jaką był Disston Six Ton Tank. W 1935 roku doszło do pierwszych rozmów, których efektem był kontrakt. W taki oto sposób Afganistan stał się posiadaczem kilku bądź kilkunastu egzemplarzy tej niecodziennej maszyny.

disston-tank-afganistn-muzeum

Dzisston tank w Muzeum w Kabulu. Zdjęcie zrobione najprawdopodobniej w latach 70-tych, bądź 80-tych. fot. www.aviarmor.net

Czołgi zostały przetransportowane z Ameryki transportem morskim, najpierw do pakistańskiego portu Karaczi, a następnie już drogą lądową do Kabulu. Co było potem? Wiadomo jedynie że do 1940 roku udało się utrzymać sprawność zakupionych maszyn. Dość szybko stan techniczny zaczął się pogarszać. Ostatecznie wytrwał jedynie jeden egzemplarz, który przekazano Muzeum w Kabulu. Model ten trafił gdzieś na złomowisko, a to podczas likwidacji wspomnianego Muzeum. Nie mam pojęcia czy miało to miejsce podczas interwencji ZSRS, czy też USA, bądź podczas rządów Talibów w latach 90-tych. Wspomniałem jeszcze w tekście, że ogółem opracowano dwa warianty tej maszyny. Ten drugi wariant nie posiadał wieży, a przez to działka kalibru 37 mm. W zamian zainstalowano dugi karabin maszynowy kalibru 12,7 mm. Nabywców na ten drugi wariant nie udało się znaleźć, gdyż kryzys się zakończył, a sytuacja międzynarodowa wymagała opracowania znacznie lepszych i bardziej zaawansowanych konstrukcji.

Disston-Tank-dane-techniczne

 

___________________________________________________________________________________________________________________________________________
P. Chamberlain, Ch. Ellis, Tanks Of The World, 1915-1945, Cassel & Co
http://moderndrawings.jexiste.be/WW2Drawings/Files/Site.html

Modelstory 4 listopada 2014 AMERYKAŃSKIE, DZIECIŃSTWO, GŁÓWNA