CV29, WŁOSKI CZOŁG SZYBKI KOPIĄ CARDEN LOYD MK VI

Pod koniec lat 20-tych we Włoszech podjęto decyzję o wyposażeniu armii w nowy czołg lekki. Generalicja zdawała sobie sprawę, że jedyny pojazd pancerny jaki posiadały w tamtym czasie włoskie siły zbrojne Fiat 3000 jest z deczka przestarzały. Oczy generalicji zwróciły się w kierunku Anglii, która w tamtym czasie uznawana była za kraj wytyczający trendy w projektowaniu broni pancernej.

 

Uwagę Włochów i nie tylko ich zwrócił skonstruowany parę lat wcześniej czołg rozpoznawczy Carden Loyd Mk VI. W Polsce pojazd został zmodyfikowany i na jego bazie powstał słynny „karaluch” czyli TK. Model brytyjski, uzbrojony był w karabin maszynowy kalibru 7,7 mm a chronił go pancerz grubości 6-9 mm. Nic nadzwyczajnego ale wystarczało. Nie był to pojazd, który mógł służyć jako czołg ofensywny. Było to szybki wóz bojowy, który miał służyć raczej zwiadowi. Włosi zakupili 4 egzemplarze Carden Loyd’a Mk VI, a w 1929 roku kolejnych 24 sztuk. Z uwagi, że czołg rozwijał znaczne prędkości 50 km/h, Włosi przechrzcili go na Carro Veloce, czyli czołg szybki. Prędkość była zasługą 22-konnego silnika Forda, tego samego który stosowano w legendarnym modelu T. Wkrótce zlecono produkcję (21 egzemplarzy) CV-29 w Andaldo – Fossati, niektóre źródła podają Fiat-Ansaldo. Różnice pomiędzy włoską konstrukcją, a brytyjskim prototplastą były niewielkie i skupiły się w zasadzie na uzbrojeniu. Brytyjskiego Vickersa zastąpiono km-em Fiat Modello 1914, kalibru 6,5 mm.

cv29-cwiczenia

Zdjęcie znakomicie oddaje wielkość pojazdu. Mały ruchomy cel jest ciężki do trafienia, a to niebywała zaleta. Fot. www.douban.com

CV-29 miał wiele wad. Jedną z nich była kabina, która nie była chroniona od góry. Żołnierze obsługujący pojazd byli więc łatwo narażeni na ogień z góry, bądź odłamki rozrywających w pobliżu pocisków artyleryjskich. Te niedogodności miały być rozwiązane dopiero w późniejszych modyfikacjach, które będę opisywać niebawem. Poniżej przypominam najważniejsze parametry włoskiego czołgu szybkiego. Długość 2,46 m, szerokość 1,7 m wysokość 1,2 m waga 1,5 tony. Tym którzy nie potrafią wyobrazić sobie wymiarów, proponuje spojrzeć na fotografię wykonaną podczas jednych z ćwiczeń. Jeden rzut oka wystarczy aby zrozumieć, że pojazd ten był niewielkim modelem. Niewielki nie oznacza zły, gdyż jak przypomnę jego głównym zadaniem było rozpoznanie. Wielkie gabaryty raczej utrudniałyby bycie niezauważonym w bezpośrednim sąsiedztwie wroga. Ponadto trafić coś tak małego jest nie lada sztuką, a że pojazd może być skuteczny i groźny w starciu z konkretniejszymi czołgami, udowodnił to we wrześniu 1939 roku nasz as pancerny Edmund Orlik. Tym, którzy nie pamiętają przypomnę, polski as pancerny Edmund Orlik za pomocą TKS-a unieruchomił kilka niemieckich czołgów w tym PzKpfw IV.

 

Wróćmy jednak do Włoch i ich Carro Veloce 29. W porównaniu z innymi pojazdami pancernymi CV29 wydaje się być zabawką, ale Włosi uznali, że czołg ten świetnie będzie się sprawdzał w terenie górskim, tam gdzie nie ma otwartych przestrzeni, a ścieżki są wąskie, w sam raz dla czegoś małego. Czołg służył głównie w celach eksperymentalnych oraz brał udział w licznych ćwiczeniach. Eksperymentowano zarówno z piechotą jak i kawalerią. Dzięki ćwiczeniom generalicja doszła do wniosku, że najlepiej pojazd będzie współgrać z kawalerią. Pod koniec lat 30-tych w wojskach pancernych Mussoliniego przeprowadzono reorganizację, jednym z jej elementów była zmiana nazewnictwa pojazdów pamiętających lata 20-te. CV-29 przemianowano wówczas na L29. Żaden z egzemplarzy pierwszej serii czołgów szybkich nie wziął udziału w II wojnie światowej. W czerwcu 1940 roku, a więc w momencie gdy Włochy przystępowały do wojny wszystkie pojazdy były już w głębokiej rezerwie.

czolgi-CV29-model-wloski

Poustawiane w rzędzie Carro Veloce 29. Pierwsze czołgi szybkie pełniły rolę pojazdów eksperymentalnych i ćwiczebnych w armii Mussoliniego. fot. www.wojna-mussoliniego.pl

CV-29 służyły w założonej w grudniu 1918 roku pierwszej niezależnej baterii czołgów szturmowych 1s Batteria Autonoma Carri d’ Assalto. W jej skład wchodził też pierwszy włoski czołg Fiat 2000 oraz zakupione od Francji, trzy Renault FT. Jak widać kilkanaście egzemplarzy CV-29 znacznie wzmocniło potencjał bojowy jednostki. Cóż jeszcze można napisać na temat pierwszego włoskiego czołgu szybkiego? W zasadzie niewiele. Próby opisania konstrukcji będą w zasadzie powtórzeniem tego co zostało napisane w tekście na temat wspomnianego już wcześniej Carden Loyd Mk VI. Podobną praktykę stosowało wiele nacji. Wszystkie wyprodukowane w tamtej epoce tankietki bazowały na brytyjskiej konstrukcji. Spójrzcie chociażby na radziecki T-27.

 

Ten temat poruszałem już przy okazji wcześniejszych tekstów. Uważam, że praktyka kopiowania rozwiązań, która rozpoczęła się w latach 20-tych (jeśli chodzi o broń pancerną) działała z pożytkiem dla rozwoju tejże broni. Przodował ZSRR, ale nie gorsi byli Japończycy, Włosi z omawianym dziś CV29. Również my dorzuciliśmy własną cegiełkę produkując czołgi na licencji Vickersa, a z czasem budując zmodyfikowane własne konstrukcje. Jak nasza myśl pancerna potoczyłaby się gdyby nie felerny wrzesień 1939 roku? Myślę że Polskie konstrukcje z czasem stałyby się obiektem zainteresowania wielu armii. To w Polsce wymyślono rewolucyjny peryskop Gundlacha, również nad Wisłą uruchomioną pierwszą seryjną produkcję czołgu napędzanego silnikiem wysokoprężnym. Jeśli chodzi o kopiowanie pomysłów dodam jeszcze, że sami Brytyjczycy, którzy uchodzili za najlepszych w dziedzinie konstruowania broni pancernej, przez wiele lat nie potrafili poradzić sobie z zawieszeniem ostatecznie kopiując rozwiązania wymyślone przez Amerykanina Waltera Christie.

cv29-bok-model-czolg

CV29 można łatwo pomylić z T-27 bądź Carden Loyd Mk VI. Nic dziwnego. Dwa pierwsze pojazdy były kopiami brytyjskiego Carden Loyda, który powstał parę lat wcześniej. fot. www.wojna-mussoliniego.pl

Teraz wyobraźcie sobie co by się stało gdyby Rosjanie nie kopiowali w latach 1925-35 rozwiązań zachodnich. Czy powstałby T-34 w znanym nam kształcie? Wątpię. Warto mieć to na względzie tym bardziej, że pewne rozwiązana zastosowane w T-34, skopiowano przy konstruowaniu Pantery. Niby dlaczego wyważać otwarte drzwi. Tak samo postąpili Włosi pod koniec lat 20-tych. Wykupili licencję, pozyskując kilka egzemplarzy i tak rozpoczęła się historia lekkich szybkich czołgów, które ewoluowały i były produkowane także w latach II wojny światowej. To, że koncepcja stosowania tylko lekkich czołgów w siłach pancernych się nie sprawdziła to już był problem Mussoliniego i jego popleczników.

dane-techniczne-carro-veloce

___________________________________________________________________________________________________________________________________________
P. Chamberlain, Ch. Ellis, Tanks Of The World, 1915-1945, Cassel & Co
F. Cappelano & P.P. Battistelli, Italian Light Tanks 1919-1945, Osprey Publishing, Oxford 2012
www.moderndrawings.jexiste.be

Modelstory 25 marca 2014 DZIECIŃSTWO, GŁÓWNA, WŁOSKIE