CHAR LOURD, CZOŁG CIĘŻKI ARL-37, AMX-37

Pod koniec wielkiej wojny we Francji rozpoczęto program budowy czołgu ciężkiego. Nie obyło się bez skandalu o podłożu korupcyjnym, ale ostatecznie na początku lat 20-tych oddano do użytku 10 egzemplarzy FCM 2C. Po kilkunastu latach wiadomo było, że pojazdy są przestarzałe i na wypadek konfliktu mogą zwyczajnie zawieść.

Co prawda FCM2C wykorzystywano głównie w licznych filmowych produkcjach propagandowych, ale samym filmem wojny się nie wygra, o czym Francuzi przekonali się wiosną 1940 roku. Zanim jednak do tego doszło, podjęto próbę skonstruowania zupełnie nowego czołgu ciężkiego, który miał odpowiadać nowoczesnej koncepcji prowadzenia wojny. Francuzi mieli swoją koncepcję którą generalicji narzucili politycy wpatrujący się w słupki w popularności. Jak wiemy koncepcja ta ograniczała się do chronienia się armii francuskiej za potężnie ufortyfikowaną linią Maginota. W koncepcji tej, czołg ciężki służyć miał do walk z piechotą. Dlatego też jednym z głównych założeń nowego projektu miało być uzbrojenie m.in. w miotacz płomieni.

ARL37C-czolg-ciezki

ARL 37C – klasyczna wersja projektowanego francuskiego czołgu ciężkiego. rys. www.moderndrawings.jexiste.be

Prace koncepcyjne rozpoczęto w 1936 roku, a czołg miał ważyć 45 ton. Dokładnie tyle samo co skonstruowane w pierwszej połowie lat 40-tych ciężki sowiecki czołg IS-2, czy też średni niemiecki czołg Pzkpfw V Panther. Główne uzbrojenie miało być zlokalizowane wzorem Char 2B w przedniej płycie kadłuba. Uzbrojenie dodatkowe w obracanej w promieniu 360 stopni wieży. Zakładano, że pancerz ma wytrzymywać uderzenia pocisków wystrzeliwanych z odległości 200 metrów i większej. Wyliczono, że optymalnym rozwiązaniem będzie montowanie płyt grubości 100 mm. Maksymalna prędkość pojazdu, jaką wymyślili sobie planiści to 30 km/h przy zasięgu operacyjnym 200 km/h, lub jak kto woli 10 godzinach pracy silnika. Konkurs został rozpisany niebawem i w 1937 roku do rywalizacji przystąpiły co najmniej dwie firmy:

  • A.R.L

  • A.M.X

arl37s-kalkomania-czolg-ciezki-nowy

ARL 37S projektowany czołg ciężki różniła się od wariantu C wieżą, w której “dołączono” kopułę dowódcy wraz z km-em. rys. www.moderndrawings.jexiste.be

Jak to bywało już wcześniej w kilkunastoletniej historii rozwoju czołgów, również i tym razem konstruktorom nie udało się utrzymać zakładanego limitu wagowego. Wzrost masy oraz skomplikowany charatker konstrukcji, a przez to drożyzna nie wróżyły najlepiej pod wzgłędem masowej produkcji. Tym jednak nad Sekwaną nikt się nie przejmował. Po prostu nikomu w głowie nie mieściły się zawrotne ilości dywizji, czy też korpusów pancernych, jakie parę lat później będą ścierać się w Europie. 10 egzemplarzy FCM 2C całkowicie wystarczyły na kilkanaście lat pokoju. Wydaje się, że konstruując nowy czołg ciężki rancuzi chcieli uzyskać efekt odstraszania, co im do końca się niestety nie udało.

ARL37V-ciezki-czolg-pojazd-nowy

ARL 37 wariant V z trzyosobową wieżą. W drugiej połowie lat 30-tych trzyosobowe wieże montowano tylko w niemieckich Pz III i IV. rys. www.moderndrawings.jexiste.be

Ok. Dosyć tych pseudoeksperckich dywagacji. Przejdźmy do projektów, a w zasadzie tego co o nich wiadaomo. A wiadomo niewiele, parę szczegółów oraz kilka zachowanych rysunków. Zacznijny od propozycji przedsiębiorstwa A.R.L. Prototyp wyglądał jak większy brat czołgu B1 bis. Wiadomo, że rozważano trzy jego odmiany. C czyli klasyczny tzn, niemalże taki sam jak Char B, ale o znacznie większych wymiarach. Pojazd posiadał także klasyczną wieżę. Co ciekawe wejście do czołgu miało znajdować się z boku, zupełenie jak w FCM C2. Wariant S z większą wieżą trzyosobową, kadłub ten sam co przy poprzedniku. Czyżby Francuzi otarli się o koncepcję czołgu, w którym dowódca był w stanie w pełni kontrolować sytuację na polu bitwy? Niezupełnie, gdyż w maju i czerwcu 1940 roku we francuskiej armii służyły czołgi z wieżami co najwyżej dwuosobowymi. A pamiętać trzeba o jednym.

czolg-ciezki-amx-1937

AMX 37 zbliżony projekt to poprzednich AMX-ów. Charakterystyczną cechą tego projektu było zamontowanie na wieży “stroboskopowej kopuły”. rys. www.chars-francais.net

Rok wcześniej Niemcy rozpoczęli prace nad Pz III, bodajże pierwszym seryjnie produkowanym czołgiem, w którym zastosowano trzyosobową wieżę. Wydaje się, że tego szczegółu zabrakło zarówno konstrukcjom polskim, francuskim jak i sowieckim w pierwszych latach wojny, co znacznie zwiększało szanse sił niemieckich. Rozpatrywany był także wariant V. Wymiary: w zależności od wariantu wysokość pojazdu oscylowała od 2,86 m do 3,12 m. Długość to 7,52 m, szerokość 3,02 m. Grubość pancerza, co już wiemy miała wynosić maksymalnie 100 mm, a całość miała być “sklecona” techniką spawania. Załoga miała składać się z 5 członków: dowódcy, kierowcy, radiooperatora i dwóch strzelców. Pojazd miał być uzbrojony w działo kalibru 75 mm oraz działko kalibru 47 mm. Nie zapomniano również o km-ach w ilości 2-3 w zależności od wariantu oraz o miotaczu płomieni.

Również w 1937 roku powstała koncepcja zakładów AMX. W tym wypadku załoga czołgu ciężkiego miała składać się z czterech członków. Dowódca, kierowca, radiotelegrafista, celowniczy który miał obsługiwać zarówno armatę kalibru 75 mm oraz km. Projektanci szacowali wagę na 50 ton. Znamy wymiary tego projektu. Długość 7,25 m, szerokośc 2,94 m, wysokość 2,70 m. Grubość pancerza również miała wynosić 100 mm.

kopula-stroboskopowa

Stroboskopowa kopuła to “zwykła” kopuła z zewnętrzym cylindrem, który obracał się wokół własnej osi. Pionowe szczeliny oraz ruch obrotowy zapewniały widoczność dowódcy. rys. www.dws.org

Pojazd miał być napędzany dwoma silnikami V12. Wieżyczka, podobnie jak w przypadku małych czołgów miała być przesunięta w osi szerokości pojazdu. Wieża miała znajdować się z lewej strony kadłuba. Ciekawostką jest sposób, w jaki francuzi chcieli rozwiązać problem małej widoczności. Polacy wymyślili i zastosowali tzw. peryskop odwracalny Gundlacha. Francuzi już od wielu lat, głównie w latach 1920-1926, eksperymentowali z tzw. “stroboskopową” wieżyczką dowódcy. Na czym ów urządzenie polegało? Była to zwykła kopuła, czy też wieżyczka dowódcy, którą wyposażono w dość szerokie, jak na czołg szczeliny obserwacyjne. Szczeliny rozmieszczone były po obwodzie, tak że dowódca miał ogląd sytucaji wokół pojazdu.

ARL37-dane-techniczne

Dość szerokie szczeliny byłyby zbyt dużym narażeniem życia dowódcy, dlatego na “gołą” kopułę miano nałożyć zewnętrzny cylinder, który na wysokości szczelin wyposażony był w pas pionowych bardzo wąskich szczelin. Cylinder obracał się z dużą prędkością wokół własnej osi. Dzięki temu powstwał efekt stroboskopowy, a dowódca chociaż odseparowany od świata zewnętrznego niemalże w 100 % był w stanie dostrzec to co dzieje się na zewnątrz pojazdu. Pomysł dość ciekawy, mimo to rozwiązanie podczas testów okazało się być zbyt wrażliwe na ostrzał. Z tego też względu nie zdecydowano się na wdrożenie tego typu urządzenia obserwacyjnego w masowo produkowanych pojazdach.

AMX-37-dane-techniczne

___________________________________________________________________________________________________________________________________________
www.chars-francais.net
www.moderndrawings.jexiste.be

Modelstory 14 października 2014 DZIECIŃSTWO, FRANCUSKIE, GŁÓWNA