BRYTYJCZYCY PRZYPUSZCZAJĄ, ŻE NIEMCY SPANIKOWALI

Churchille natarły na stanowiska niemieckich czołgów ukrytych pomiędzy wzgórzami nieopodal Majaz al Bab. Tygrys z numerem bocznym 131 wyeliminował kilka brytyjskich pojazdów, sam otrzymując trafienie. Pocisk uderzył tak niefortunnie, że zablokował wieżę niemieckiego modelu. Załoga uciekła w panice pozostawiając pojazd w niemalże nienaruszonym stanie.

Tak mniej więcej wyglądały wydarzenia sprzed 70-ciu lat, podczas których Brytyjczycy zdobyli Tygrysa. Już w najbliższą sobotę będzie można go zobaczyć na żywo w Muzeum Czołgów w Bovington. Jest to obecnie jedyny na świecie egzemplarz Tygrysa na chodzie. Także teraz będzie prezentować swoje możliwości jezdne i ryk silnika.

Jak to się stało, że Niemcy opuścili czołg i pozostawili pojazd na pastwę Anglików? Pzkpfw VI Tygrys był wówczas tajną bronią i załogi tych pojazdów miały rozkaz wysadzać je na wypadek opuszczenia czołgu. Najprawdopodobniej Niemcy wpadli w panikę. Nie wiadomo czy byli ranni opuszczając pole walki. Następnego dnia 48 Królewski Regiment Pancerny powrócił na pole bitwy. Uwagę żołnierzy przykuł opuszczony Tygrys. Jeszcze tego samego dnia usunęli pocisk. Szybko zorientowali się, że zdobycz jest cenna i wysłali pojazd do Wielkiej Brytanii, gdzie przeprowadzono badania i analizy. Czołg został rozmontowany na części pierwsze. Pomiary i wyniki zapisano w obszernym raporcie.

czolg-tygrys-bovington-nr131

Egzemplarz numer boczny 131 pomimo upływu kilkudziesięciu lat, prezentuje się znakomicie. Zawdzięczamy to dzięki żmudnej pracy pasjonatów, którzy odrestaurowywanie rozpoczęli już w 1990 roku.

Do muzeum model trafił w 1951 roku, gdzie cieszył się dużą popularnością wśród zwiedzających. Dopiero w 1990 roku rozpoczęło się odrestaurowywanie pojazdu. Kilka lat temu Tygrys po raz pierwszy wyjechał z hangaru o własnych siłach, ciesząc oczy i uszy miłośników broni pancernej. Najbliższa ku temu okazja już w najbliższą sobotę. Czołg podczas pokazu będzie prezentować swoje możliwości. Będą mu towarzyszyć inne czołgi tamtej epoki.

Tygrys nr 131 nosi na sobie ślady walk, które rozegrały się pomiędzy brytyjskimi, a niemieckimi pancerniakami w Tunezji w 1943 roku. W pojazd uderzyło kilka pocisków oraz kilkadziesiąt odłamków. Najważniejsze trafienie, po którym najprawdopodobniej załoga uciekła unieruchomiło wieżę. Pocisk trafiając w okolice podstawy armaty, zaklinował się pomiędzy kadłubem, a wieżą. Ładunek spowodował we wnętrzu sporo zniszczeń, raniąc najprawdopodobniej niemieckich czołgistów. Po bliższym przyjrzeniu model odkrywa liczne powierzchniowe uszkodzenia. Zryty do gołego metalu pancerz, uszkodzony tył, dach nad stanowiskiem kierowcy oraz właz ładowniczego. Więcej szczegółów oraz wnętrze zobaczycie na filmie, który znajduje się pod tekstem.

zdobyty-czolg-tygrys-tunezja

Tak naprawdę był to kawał wielkiego bydlaka. Zdjęcie tyłu zdradza, że Tygrys został ostrzelany, jednakże broń brytyjska niewiele mogła tu wskórać.

Pzkpfw VI Tygrys był ciężkim czołgiem niemieckim budowanym w latach 1942-1945. Szybko stał się postrachem alianckich i sowieckich wojsk pancernych. Debiut w lecie 1942 roku pod Leningradem nie był zbyt udany. Maszyny operowały w niesprzyjającym bagnistym terenie. Czołg był używany przez Panzerwaffe na większości frontów, nawet, co uważa się za błąd w Tunezji w 1943 roku, gdzie wiadomo było już, że nie można odwrócić fatalnej sytuacji wojsk osi na tym teatrze działań wojennych. Wyprodukowano tylko około 1300 egzemplarzy, co było stanowczo zbyt małą liczbą, jak na potrzeby frontowe.

Szczegóły na www.tankmuseum.org

Modelstory 27 marca 2013 GŁÓWNA, NIUSY